Krót­ka histo­ria Koron­ki do Krwi Chry­stu­sa Misjo­na­rzy CPPS

Koron­ka do Naj­droż­szej Krwi Chry­stu­sa jest to poboż­na prak­ty­ka, aby roz­wa­żać Sie­dem Prze­lań z Krwi Chry­stu­sa. Zosta­ła skom­po­no­wa­na przez Ks. Fran­cisz­ka Alber­ti­nie­go (ur. 1770 + 1819), w okre­sie od grud­nia 1808 i 31 maja 1809. To wła­śnie on zaini­cjo­wał Kaspra do nabo­żeń­stwa do Krwi Chry­stu­sa. Nabo­żeń­stwo to zosta­ło  zatwier­dzo­ne przez Kon­gre­ga­cję Obrzę­dów i wzbo­ga­co­ne w odpu­sty przez papie­ża Piu­sa VII. Roz­prze­strze­ni­ło się we Wło­szech i za gra­ni­cą, zwłasz­cza przez dzie­ła  św. Kaspra i Jego Zgro­ma­dze­nie Misjo­na­rzy Krwi Chry­stu­sa. Koron­ka była odma­wia­na w kościo­łach Zgro­ma­dze­nia oraz na misjach ludo­wych była pod­kre­śla­na w kaza­niach Zgro­ma­dze­nia jako krew Chry­stu­sa, któ­ra jest ser­cem wia­ry, isto­tą i fun­da­men­tem całe­go życia chrze­ści­jań­skie­go. Powszech­nie zna­ne jest, wiel­kie orę­dzie, któ­re zosta­wił nam  papież Jana XXIII: Krew jest naj­wyż­szym prze­sła­niem odku­pień­czej ofia­ry, któ­ra w spo­sób mistycz­nie odna­wia się w Naj­święt­szej Eucha­ry­stii i pro­wa­dzi chrze­ści­ja­ni­na zawsze bar­dziej do więk­sze­go uczest­nic­twa w boskich tajem­ni­cach ołta­rza, w celu dosto­so­wa­nia poste­po­wa­nia i  świa­dec­twa  oso­bi­ste­go i spo­łecz­ne­go w apo­stol­stwie[1].

Spo­sób odma­wia­nia:
P. Boże, wej­rzyj ku wspo­mo­że­niu memu. W. Panie, pośpiesz ku ratun­ko­wi memu.
P. Chwa­ła Ojcu. W. Jak była na począt­ku.

Róża­niec Krwi Chry­stu­sa skła­da się z 7 tajem­nic, według 7 prze­lań Krwi Chry­stu­sa.
Przy każ­dej tajem­ni­cy odma­wia się 5 Ojcze nasz, a przy ostat­niej 3 (razem 33 według wie­ku Pana Jezu­sa).

Na koń­cu każ­dej tajem­ni­cy mówi się:
P. Chwa­ła Ojcu. W. Jak była na począt­ku.
P. Cie­bie, Panie, pro­si­my, wspo­móż słu­gi swo­je, W. Któ­re odku­pi­łeś swo­ją Prze­naj­droż­szą Krwią.

Ten pokaz slaj­dów wyma­ga włą­czo­ne­go Java­Script.

TAJEMNICA I - PAN JEZUS PRZELAŁ KREW PODCZAS OBRZEZANIA
Gdy nad­szedł dzień ósmy i nale­ża­ło obrze­zać Dzie­cię, nada­no Mu imię Jezus. (Łk 2, 21)
Świę­tość życia — czy­stość

TAJEMNICA II — PAN JEZUS PRZELAŁ KREW PODCZAS MODLITWY W OGRÓJCU
Pogrą­żo­ny w udrę­ce jesz­cze usil­niej się modlił, a Jego pot był jak gęste kro­ple krwi, sączą­ce się na zie­mię. (Łk 22, 44)
Samot­ność – modli­twa – Wola Boża 

TAJEMNICA III - PAN JEZUS PRZELAŁ KREW PODCZAS BICZOWANIA
Wów­czas uwol­nił im Bara­ba­sza, a Jezu­sa kazał ubi­czo­wać i wydał na ukrzy­żo­wa­nie. (Mt 27, 26)
Cier­pli­wość – przy­ję­cie nie­spra­wie­dli­wo­ści 

TAJEMNICA IV — PAN JEZUS PRZELAŁ KREW PODCZAS CIERNIEM KORONOWANIA
Ubra­li Go w pur­pu­rę i upló­tł­szy wie­niec z cier­nia, wło­ży­li Mu na gło­wę. I zaczę­li Go pozdra­wiać: „Witaj, Kró­lu Żydow­ski!”. (Mk 15, 17–18)
Szla­chet­ność – god­ność czło­wie­ka

TAJEMNICA V — PAN JEZUS PRZELAŁ KREW NA DRODZE KRZYŻOWEJ
A On sam dźwi­ga­jąc krzyż wszedł na miej­sce zwa­ne Miej­scem Czasz­ki, któ­re po hebraj­sku nazy­wa się Gol­go­ta. (J 19, 17)
Wier­ność pie­czę­cią miło­ści 

TAJEMNICA VI - PAN JEZUS PRZELAŁ KREW PRZY UKRZYŻOWANIU
Oko­ło godzi­ny dzie­wią­tej Jezus zawo­łał dono­śnym gło­sem: Boże mój, Boże mój, cze­muś Mnie opu­ścił? (Mt 27, 46)
Ofia­ra dro­gą do szczę­ścia 

TAJEMNICA VII — PAN JEZUS PRZELAŁ KREW I WODĘ PRZY OTWARCIU BOKU WŁÓCZNIĄ
Lecz gdy pode­szli do Jezu­sa i zoba­czy­li, że już umarł, nie łama­li Mu gole­ni, tyl­ko jeden z żoł­nie­rzy włócz­nią prze­bił Mu bok i natych­miast wypły­nę­ła krew i woda. (J 19, 33–34)
Otwar­tość Chry­stu­so­wa – misja 

Na koń­cu odma­wia się sło­wa : Zawsze bło­go­sław­my i dzię­kuj­my Jezu­so­wi, któ­ry nas odku­pił swo­ja Prze­naj­droż­szą Krwią[2].

Opra­co­wał ks. Bogu­sław Wit­kow­ski CPPS

[1] Por. T. Veglian­ti, Coron­ci­na del Pre­zio­sis­si­mo Sangue„(brevi medi­ta­zio­ni per i fede­li) Roma 2007, s. 7–8

[2] Por. Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa ‚Modli­tew­nik Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa, Kra­ków 1989 s.37–43

Kasperiańskie Dni Młodych Sanktuarium Krwi Chrystusa Częstochowa

15–18.08.2019 r.

Nie bój­my się Chry­stu­so­wych Ran, Pan akcep­tu­je w nas to co jest nasze, talen­ty i sła­bo­ści  i  je udo­sko­na­la. Uzdra­wia to co jest w nas sła­be, a to co dobre umac­nia pod jed­nym warun­kiem, jeśli Jemu to co mamy powie­rzy­my (odda­my) !

Przej­rzyj­my nasze rany, rany ludz­ko­ści w Ranach Jezu­sa:

Wzgar­dzo­ny i ode­pchnię­ty przez ludzi, Mąż bole­ści, oswo­jo­ny z cier­pie­niem, jak ktoś, przed kim się twa­rze zakry­wa*, wzgar­dzo­ny tak, iż mie­li­śmy Go za nic. 4 Lecz On się obar­czył naszym cier­pie­niem, On dźwi­gał nasze bole­ści*, a myśmy Go za ska­zań­ca* uzna­li, chło­sta­ne­go przez Boga i zdep­ta­ne­go. 5 Lecz On był prze­bi­ty za nasze grze­chy, zdru­zgo­ta­ny za nasze winy. Spa­dła Nań chło­sta zba­wien­na dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdro­wie”(Iz 53,3).

  1. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa pod­czas obrze­za­nia: Dziec­ko

-rana nie­po­słu­szeń­stwa Bogu

- rana grze­chów prze­ciw życiu

- źle rozu­mia­nej sek­su­al­no­ści

700 gra­mo­we dziec­ko, jak dono­si Tele­wi­zji Repu­bli­ka, abor­cję prze­ży­ło. Według pra­wa, po nie­uda­nej abor­cji powin­ny być pod­ję­te pró­by jego rato­wa­nia – co jest praw­nym i moral­nym obo­wiąz­kiem leka­rzy. Jed­nak przez godzi­nę, mimo gło­śne­go pła­czu i krzy­ku, nikt malusz­ko­wi nie udzie­lił pomo­cy, nikt nawet nie pró­bo­wał zła­go­dzić jego bólu, w kon­se­kwen­cji cze­go dziec­ko w okrop­nych męczar­niach sko­na­ło. Pra­cow­ni­cy pla­ców­ki szpi­ta­la Świę­tej Rodzi­ny w War­sza­wie mie­li z prze­ra­że­niem, ano­ni­mo­wo komen­to­wać, że tego krzy­ku nie zapo­mną do koń­ca życia. Według rzecz­nicz­ki pra­so­wej szpi­ta­la, o czym dowia­du­je­my się z mate­ria­łów Tele­wi­zji Repu­bli­ka, pra­wo nie zosta­ło naru­szo­ne. Zosta­ły speł­nio­ne prze­słan­ki umoż­li­wia­ją­ce prze­rwa­nie cią­ży. Według doku­men­ta­cji medycz­nej, dziec­ko mia­ło bowiem naj­praw­do­po­dob­niej zespół Downa. Rzecz­nicz­ka doda­je, że nie oba­wia się zapo­wie­dzi zgło­sze­nia spra­wy do pro­ku­ra­tu­ry”.

Czy­taj wię­cej: https://www.sosrodzice.pl/24-tygodniowe-dziecko-przezylo-aborcje-godzinnym-konaniu-zmarlo/14.08.2019/

Pleć, dar Boga słu­żą­cy pro­kre­acji i pogłę­bia­niu wię­zi miło­ści w sakra­men­tal­nym mał­żeń­stwie, słu­żą­ca płod­no­ści fizycz­nej i ducho­wej. Nie może stać się Bogiem, nie może być na miej­scu Boga, gdyż ona jest zwią­za­na z seku­lar­no­ścią, któ­ra nie­upo­rząd­ko­wa­na pro­wa­dzi czło­wie­ka do fał­szy­wej wol­no­ści, czy­li do znie­wo­le­nia. I tak to co wyda­je się nie­któ­rym wol­no­ścią pro­wa­dzi do nie­wo­li.

 

  1. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa w Ogrój­cu: Modli­twa

- rana bał­wo­chwal­stwa

- rana ate­izmu

-rana ego­izmu i samo­uwiel­bie­nia(…)

-rana bra­ku modli­twy codzien­nej i nie­dziel­nej Eucha­ry­stii

-rana odrzu­ce­nia Sło­wa Boże­go

Sło­wo Boże to Ktoś, Głos Nie­skoń­czo­nej Miło­ści, to Dobra Nowi­na dla wszyst­kich samot­no­ści. Kto zbli­ża się do Sło­wa, zbli­ża się do Ognia. Bóg Jest Ogniem Wszech­ogar­nia­ją­cym. Deus Dixit  ozn. że Bóg prze­mó­wił raz na zawsze. W jez. grec­kim jest to aoryst prze­szły teraź­niej­szy. Sło­wo Boga nie wra­ca bez­sku­tecz­nie (Iz 55,10)[1]. W jez. hebraj­skim „sło­wo” to „dabar” ozn. Sło­wo żywe. W jez. grec­kim „rema” ozna­cza sło­wo, dzia­ła­nie.

Deus Dixit (Bóg  mówi) ozna­cza Sło­wo Boże i Boga w zna­ku swe­go Sło­wa.

Tam gdzie jest gło­szo­ne sło­wo rodzi, zbie­ra się Kościół, tam Bóg dzia­ła, tam dzia­ła Duch Świę­ty, któ­ry pło­nie w sło­wie i zapa­la ser­ca. Kato­lik, Chrze­ści­ja­nin, mło­dy czło­wiek to ktoś, kto ukształ­to­wał się w bla­sku Sło­wa Boże­go[2].

 

III. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa przy Biczo­wa­niu:

- rana nie­spra­wie­dli­wo­ści

-rana poni­ża­nia

-wyko­rzy­sty­wa­nia czło­wie­ka

-nie­na­wi­ści

-wojen

-ter­ro­ry­zmu

-samo­bójstw(…)

-depre­sji

 

IV. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa pod­czas Cier­niem Koro­no­wa­nia: Koro­na

- rana bra­ku auto­ry­te­tów dobra wśród wła­dzy, rodzi­ny, gwiazd fil­mo­wych, spor­to­wych

-rana bra­ku odpo­wie­dzial­no­ści za powie­dzia­ne sło­wo w poli­ty­ce, mediach,

-rana kry­zy­su ojco­stwa w mał­żeń­stwie

-rana zdrad i roz­wo­dów

-rama bra­ku współ­pra­cy w budo­wa­niu czło­wie­ka pomię­dzy szko­łą, rodzi­ną, Kościo­łem i media­mi

-rana kry­zy­su odpo­wie­dzial­no­ści i auto­ry­te­tów

Żeby rzą­dzić inny­mi naj­pierw potrze­ba rzą­dzić sobą! Co ozna­cza rzą­dzić sobą?

Praw­dzi­wa nie­pod­le­głość to wol­ność od grze­chu w sobie, a to daje nam jedy­nie Chry­stus. On nie obie­cu­je wol­no­ści, ale ją daje! Nie będzie­my praw­dzi­wie wol­ni jeśli będzie­my w grze­chu, jeśli będzie­my jego nie­wol­ni­ka­mi, jeśli zre­zy­gnu­je­my z war­to­ści!

V. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa pod­czas Dro­gi Krzy­żo­wej: boż­ki zamiast Boga

- rana wybo­rów dro­gi bez Boga

-rana kłam­stwa i błęd­nych filo­zo­fii oraz  ide­olo­gii

- rana zamia­ny dro­gi krzy­żo­wej na inną dro­gę łagod­niej­szą, sze­ro­ką, przy­jem­ną:

a). bożek przy­jem­no­ści i sek­su (wyklu­cze­nie cier­pie­nia, któ­re w Chry­stu­sie pro­wa­dzi­ło do szczę­ścia, odku­pie­nia i zba­wie­nia).

b). bożek ane­ste­zjo­log (znie­czu­la­ją­cy nasze sumie­nia, zacie­ra­ją­cy gra­ni­ce dobra i zła, zmie­nia­ją­cy poję­cia fun­da­men­tal­ne takie jak rodzi­na, kobie­ta męż­czy­zna.

c). bożek pra­co­ho­lizm (pra­ca bogiem, pie­niądz bogiem)

d). bożek wła­dzy (czło­wiek i jego rozum na miej­scu Boga)

 

Dro­ga Jezu­sa i dro­ga św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be:

Roz­mo­wa Kar­la Fritz­scha (Fri­cza) Kie­row­ni­ka obo­zu Auschwitz z o. Mak­sy­mi­lia­nem Kol­be:

Fizyk, mate­ma­tyk, mają­cy dwa dok­to­ra­ty z filo­zo­fii i z teo­lo­gii, inte­re­su­ją go podró­że w kosmos, ten kto mógł­by zro­bić karie­rę na uni­wer­sy­te­tach. Stu­dio­wał w Rzy­mie, tak spo­tkał się z dzia­łal­no­ścią wol­no­mu­la­rzy. Wie­dział jak dzia­ła maso­ne­ria. Zakła­da Rycer­stwo Nie­po­ka­la­nej i wyda­je Ryce­rza … Zakła­da Nie­po­ka­la­nów.  II woj­na świa­to­wa blo­ku­je wszyst­ko, całe apo­stol­stwo Mak­sy­mi­lia­na. Co robi? W Nie­po­ka­la­no­wie orga­ni­zu­je Wie­czy­stą Ado­ra­cje Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu. W Auschwitz reali­zu­je się wizja z jego życia kie­dy był chłopcem(o dwóch koro­nach bia­łej i czer­wo­nej). Mógł wybrać jed­ną, wybrał dwie. Odda­je dobro­wol­nie życie za bliź­nie­go.

 

*Was will die­ses polni­sche Schwe­in?

* Ich will ster­ben fur ihn

* Wer bist du?

* Ich bin ein polni­scher kato­li­scher Prie­ster

* Warum wol­len Sie fur ihn ster­ben?

* Er hat eine Frau und Kin­der

 

VI. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa pod­czas śmier­ci na Krzy­żu :Krzyż

-rana bez­na­dziei

-rana euta­na­zji

-rana abor­cji

- rana in-vitro , eks­pe­ry­men­tów hybry­do­wych na genach ludz­kich

- rana życia tak jak­by Boga nie było

- rana kwe­stio­no­wa­nia sen­su cier­pie­nia i Krzy­ża

 

Dema­skuj­cie zło w sobie, a nie obu­do­wuj­cie je murem. Nawra­caj­cie się ze zła w sobie, w swo­ich ser­cach. to klucz ura­to­wa­nia Kościo­ła i Euro­py.

 

VII. Prze­la­nie Krwi Jezu­sa pod­czas prze­bi­cia Ser­ca włócz­nią; Ser­ce Jezu­sa rana Miło­ści

- rany obma­wia­nia Kościo­ła, kry­ty­ko­wa­nia nie­wła­ści­we­go

-rany bra­ku jed­no­ści z Kościo­łem,

-rany bra­ku sza­cun­ku do Kościo­ła

- rana człon­ków Kościo­ła, świec­kich i duchow­nych

- rany nie­wier­no­ści i zdra­dy ludzi Kościo­ła

 

Roz­wa­ża­nie rany prze­bi­cia boku Jezu­sa ma być dla nas zapro­sze­niem do powie­rze­nia się Naj­święt­sze­mu Ser­cu Jezu­sa, po to by w tej ranie spo­tkać się z Bożą Miło­ścią, by Jej doświad­czyć. Tam oso­ba powie­rza­ją­ca spo­tka się z „Boską Krwią Chry­stu­sa, któ­ra zatry­um­fu­je”[3](…) Rany Chry­stu­sa według Kaspra del Bufa­lo to księ­ga, z któ­rej trze­ba odczy­ty­wać prze­sla­nie Boga do nas. W tych osta­tecz­nych dniach Bóg prze­mó­wił do nas przez Syna (Hbr 1,1). Aby doświad­czyć życia Jezu­sa potrze­ba w sobie nie­ustan­nie nosić kona­nie Jezu­sa (2 Kor 4,10). Rany Jezu­sa, Jego prze­la­nia Krwi Naj­dro­żej to zna­ki miłości(„signa amo­ris”) i zna­ki zba­wie­nia, zdro­wia („signa­cu­la salu­tis”)[4].

 

Zakoń­cze­nie:

To wszyst­ko mamy w Koron­ce do Krwi Chry­stu­sa, tu są zawar­te te wszyst­kie rany świa­ta, nasze i Kościo­ła. Waż­ne by te rany zło­żyć w Ranach Jezu­sa przez wia­rę i modli­twę. Tam znaj­dzie­my uzdro­wie­nie: „5 Lecz On był prze­bi­ty za nasze grze­chy, zdru­zgo­ta­ny za nasze winy. Spa­dła Nań chło­sta zba­wien­na dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdro­wie”(Iz 53,3).

 

Opra­co­wał ks. Bogu­sław Wit­kow­ski CPPS

AMDG !

[1] „Zaiste, podob­nie jak ule­wa i śnieg spa­da­ją z nie­ba i tam nie powra­ca­ją, dopó­ki nie nawod­nią zie­mi, nie użyź­nią jej i nie zapew­nią uro­dza­ju, tak iż wyda­je nasie­nie dla siew­cy i chleb dla jedzą­ce­go, 11 tak sło­wo, któ­re wycho­dzi z ust moich, nie wra­ca do Mnie bez­owoc­ne, zanim wpierw nie doko­na tego, co chcia­łem, i nie speł­ni pomyśl­nie swe­go posłan­nic­twa”.

[2] Por. Abp Bru­no for­te, Reko­lek­cje Kapłań­skie, Podą­ża­jąc za Tobą… Cen­trum For­ma­cji Ducho­wej, Sal­wa­to­ria­nie Kra­ków (CD 2).

[3] Tam­że. czy­li Ep. II, 1823, n. 805, 447.

[4] Por. Sp.III,1825,n.363,408–413;.