Jak dobry jest Pan!

Zawsze z nie­cier­pli­wo­ścią cze­kam na reko­lek­cje waka­cyj­ne. Za każ­dym razem są one pro­wa­dzo­ne ina­czej. Zawsze był zapro­szo­ny jakiś gość, ale nie tym razem. Pro­wa­dził je ks. Igna­cy i to cał­kiem dobrze wypa­dło. Była nas nie­wiel­ka grup­ka, bo tyl­ko 11 osób, więc zupeł­nie kame­ral­nie i spo­koj­nie. Ponie­waż już od daw­na nie mogę wyjeż­dżać na waka­cje ze wzglę­dów rodzin­nych, nie byłam cał­kiem pew­na czy tym razem uda mi się zre­ali­zo­wać moje pla­ny co do reko­lek­cji. Ale dobry Bóg dał mi tę łaskę. Mogłam odpo­cząć fizycz­nie i co naj­waż­niej­sze sko­rzy­stać ducho­wo. Temat reko­lek­cji brzmiał „Msza Świę­ta — Rola osób świec­kich”. Jest to temat bar­dzo sze­ro­ki, ale mie­li­śmy tro­chę wię­cej cza­su niż na dniach sku­pie­nia. Ksiądz Igna­cy oma­wiał z nami szcze­gó­ło­wo każ­dą część Eucha­ry­stii, a co naj­waż­niej­sze to po każ­dej takiej kon­fe­ren­cji była godzin­na ado­ra­cja  przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem, gdzie moż­na było jesz­cze raz wszyst­ko prze­my­śleć. Po jed­nej takiej kon­fe­ren­cji otrzy­ma­li­śmy pole­ce­nie, aby pomy­śleć komu mamy jesz­cze prze­ba­czyć. Dłu­go myśla­łam nad tym czy jest taka oso­ba. Nic mi do gło­wy nie przy­cho­dzi­ło. Ale otrzy­ma­li­śmy też pomoc- róż­ne modli­twy o prze­ba­cze­nie. Jed­ną z nich była modli­twa o prze­ba­cze­niu samej sobie, nad któ­rą dłu­żej się zatrzy­ma­łam. To wła­śnie było to. Zasta­no­wi­łam się głę­biej czy to moż­li­we, że to wła­śnie o mnie cho­dzi, ale dobry Bóg posłał Ducha Świę­te­go i otrzy­ma­łam jasną odpo­wiedź. Czę­sto wcze­śniej wra­ca­ły do mnie pew­ne zda­rze­nia z prze­szło­ści, któ­rych nie umia­łam sobie wyba­czyć, dla­te­go jesz­cze potrzeb­na była mi wie­czor­na  roz­mo­wa indy­wi­du­al­na z kapła­nem, pod­czas któ­rej otrzy­ma­łam już bar­dzo kon­kret­ną pod­po­wiedź co mam zro­bić. Mogę dzi­siaj powie­dzieć, że gdy­by nie te reko­lek­cje, to do dzi­siaj nie była­bym wol­na i cią­gle wra­ca­ła­bym do tego, co już jest prze­szło­ścią, a co nie czy­ni­ło mnie czło­wie­kiem cał­kiem szczę­śli­wym. Same reko­lek­cje to nie tyl­ko kon­fe­ren­cje i ado­ra­cje, ale też mogli­śmy pośpie­wać z akom­pa­nia­men­tem gita­ro­wym ks. Igna­ce­go. Wie­czo­rem mie­li­śmy wie­czór fil­mo­wy, bar­dzo cie­ka­wych fil­mów tema­tycz­nie powią­za­nych z kon­fe­ren­cja­mi. Bar­dzo waż­ne dla mnie była też moż­li­wość odwie­dze­nia na Jasnej Górze Mat­ki Bożej. Tym bar­dziej, że to kościół jubi­le­uszo­wy. W sobo­tę spę­dzi­li­śmy miłe popo­łu­dnie w naszym Sank­tu­arium Krwi Chry­stu­sa, gdzie wszy­scy otrzy­ma­li­śmy bło­go­sła­wień­stwo Reli­kwią. Ks. Bogu­sław opro­wa­dził nas potem, po nowo wybu­do­wa­nym Sank­tu­arium i opo­wie­dział o postę­pach w pra­cach na budo­wie. Wie­czo­rem „ogni­sko ducho­we”. Każ­dy opo­wie­dział o swo­ich reflek­sjach z reko­lek­cji i każ­dy miał inne prze­my­śle­nia. Było na poważ­nie , ale potem i na weso­ło, gdyż opo­wia­da­li­śmy sobie róż­ne aneg­do­ty i kawa­ły, aż żal było się roz­sta­wać. Wspo­mnę jesz­cze, że w cza­sie reko­lek­cji mia­łam oka­zję obcho­dzić swo­je uro­dzi­ny i byłam bar­dzo zado­wo­lo­na, że były w takim miej­scu, bo mam je w szcze­gól­nym dniu, gdyż uro­dził się w tym dniu nasz nowo bło­go­sła­wio­ny Jan Mer­li­ni i spę­dza­łam je w naszej Wspól­no­cie.  Jak dobry jest Pan i dzię­ku­ję mu  za tyle rado­ści, w tak krót­kim czasie.

Katarzyna



W dniach 27–31 odby­ły się reko­lek­cje na temat „Eucha­ry­stii” Reko­lek­cje pro­wa­dził Ks. Igna­cy Jaku­biak ‚Mode­ra­tor pod­re­gio­nu Czę­sto­chow­skie­go.  Temat był bar­dzo traf­ny, ponie­waż wie­le osób nie zda­je sobie spra­wy jak wiel­kim Cudem jest Msza Świę­ta. Jan Paweł II powie­dział „Pójść na Mszę Świę­tą, to zna­czy pójść na Kal­wa­rię by spo­tkać się z Nim, naszym Odku­pi­cie­lem. Eucha­ry­stia jest przede wszyst­kim Ofia­rą, ofia­rą odku­pie­nia i jed­no­cze­śnie Ofia­rą Nowe­go przy­mie­rza. We Mszy Świę­tej Pan Jezus wzna­wia prze­la­nie Swo­jej Prze­naj­droż­szej Krwi‘’ Eucha­ry­stia to pojed­na­nie czło­wie­ka i całe­go świa­ta z Bogiem, to Sakra­ment Cia­ła i Krwi któ­rą Pan Jezus codzien­nie Skła­da na ołta­rzu aż na wie­ki, do ponow­ne­go przyj­ścia.  Św. Alfons Ligu­ori, Biskup i Dok­tor Kościo­ła mówił „Bez Mszy Świę­tej zie­mia już daw­no zosta­ła­by uni­ce­stwio­na z powo­du grze­chów ludz­ko­ści‘’ Msza Świę­ta to Skar­biec nie wyczer­pa­nych łask Bożych, darów Nie­bie­skich na życie docze­sne i wiecz­ne – przy­szłe. Szko­da że wie­le osób przy­cho­dzi nie­świa­do­mie na mszę i zacho­wu­ją się jak­by byli w kinie lub teatrze ; słu­cha­ją, patrzą i nie wie­dzą  co się dzie­je. Trze­ba uczest­ni­czyć we Mszy a nie być gapiem .. Pan Bóg daje nam nad­przy­ro­dzo­ną wia­rę aby zro­zu­mieć zna­cze­nie Eucha­ry­stii, trze­ba być tyl­ko otwar­tym i pra­gnąć tej wia­ry a wte­dy i w naszym życiu zaczną dziać się cuda, Jezus prze­mie­ni w nas to wszyst­ko z czym sobie nie radzi­my, pomo­że nieść Krzyż któ­ry jest dla nas nie do udźwi­gnię­cia. Prze­mie­ni nie tyl­ko nas ale i oso­by nam bli­skie jeśli odda­my je do Kie­li­cha Krwi Pań­skiej. Po każ­dej kon­fe­ren­cji mogli­śmy pójść do kapli­cy aby to co usły­sze­li­śmy, prze­my­śleć przed Obli­czem Jezu­sa w Naj­święt­szym Sakra­men­cie. Pytać, roz­ma­wiać, szu­kać odpo­wie­dzi, prze­ba­czać sobie i dru­gie­mu czło­wie­ko­wi… Na zakoń­cze­nie każ­de­go dnia oglą­da­li­śmy film dopa­so­wa­ny do tema­tu kon­fe­ren­cji. Fil­my pobu­dza­ły naszą wyobraź­nie i umac­nia­ły wia­rę. Reko­lek­cje zakoń­czy­li­śmy pod­su­mo­wa­niem i dzie­le­niem się swo­imi prze­ży­cia­mi. Niech Duch Świę­ty dzia­ła w nas i pozwa­la nam zro­zu­mieć ten Wiel­ki Cud Eucha­ry­stycz­ny jaki doko­nu­je się na oczach tych wszyst­kich któ­rzy uczest­ni­czą w  Ofie­rze Jezu­sa Chry­stu­sa. 

Jolanta Polok 


Zdję­cia od Kasi - klik­nij tutaj