Słowo Życia:  Boże, miej litość dla mnie grzesznika  (Łk. 18, 13)                                                                              

Pew­na  oso­ba ni stąd, ni z owąd wystar­to­wa­ła do mnie z takim tek­stem, że poczu­łam się jak zbi­ty pies. Pró­bo­wa­łam się bro­nić, ale bez rezul­ta­tu. W  moim ser­cu prze­ży­wa­łam udrę­ką i pyta­nie: Dla­cze­go? O co cho­dzi? Czu­łam, że moje wzbu­rze­nie i emo­cje bio­rą górę i z dru­giej stro­ny bałam się, że mogę nie­roz­waż­nie prze­sa­dzić.

W duszy woła­łam Jezu  ura­tuj, bo nie wiem jak mam postą­pić. Wte­dy pomy­śla­łam o Sło­wie Życia „Boże, miej litość dla mnie grzesz­ni­ka” zaczę­łam te sło­wa roz­wa­żać i nimi się modlić. Pro­si­łam aby Jezus uli­to­wał się nade mną, bo sama sobie nie pora­dzę, że potrze­bu­ję naj­pierw poko­ju w moim ser­cu, abym mogła pozbie­rać myśli dla zro­zu­mie­nia dla tej oso­by abym potra­fi­ła nie czuć ura­zy i prze­ba­czyć.

Jesz­cze we mnie emo­cje nie opa­dły, jak pode­szła owa oso­ba i zaczę­ła mnie bar­dzo prze­pra­szać, jesz­cze w moim ser­cu nie cał­kiem usta­ła burza tego zaj­ścia, a ja już wie­dzia­łam, że nie mogę się gnie­wać. Teraz patrzę na ten incy­dent z humo­rem i Bogu niech będą dzię­ki.

Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa!