Moje świa­dec­two ze sku­pie­nia w Oża­ro­wie Mazo­wiec­kim w dn. 02 — 04. 06. 17.
To sku­pie­nie dostar­czy­ło mi wie­le doświad­czeń i moc­nych prze­żyć. Przy­je­cha­łam z domu ze Sło­wem Życia: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posy­łam”. Dzię­ki Sło­wu mogłam poko­nać wszyst­kie prze­szko­dy  i przy­być.
Już na pierw­szej Mszy Św. w pią­tek usły­sza­łam z ust kapła­na: „Szy­mo­nie, synu Jana, czy miłu­jesz Mnie?” Ale w moim ser­cu to pyta­nie brzmia­ło: „Mario, czy miłu­jesz Mnie?” Poczu­łam wiel­kie wewnętrz­ne poru­sze­nie, chcia­ło mi się pła­kać, siłą powstrzy­ma­łam łzy wzru­sze­nia.
Pod koniec homi­lii Ks. Bogu­sław zapro­po­no­wał wła­śnie, aby każ­dy z nas spró­bo­wał zadać sobie takie pyta­nie wsta­wia­jąc w miej­sce Szy­mo­na swo­je imię.
Wów­czas zro­zu­mia­łam, że mnie mój Anioł Stróż już wcze­śniej posta­wił takie pyta­nie.
Dru­gie moc­ne prze­ży­cie mia­łam w nocy z sobo­ty na nie­dzie­lę w cza­sie Ado­ra­cji Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu, wybra­łam godzi­nę 3 — 4 rano. To nie­zwy­kłe mieć świa­do­mość, że mam łaskę czu­wa­nia choć jed­ną godzi­nę na koniec Nowen­ny przed Zesła­niem Ducha Świę­te­go. Mia­łam spo­ro modlitw do Ducha Świę­te­go włącz­nie z Koron­ką i Lita­nią do III-ej Oso­by Boskiej. Odma­wia­łam je przez wszyst­kie 9 dni ale odma­wia­ne tej nocy mia­ły dla mnie war­tość szcze­gól­ną.
Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa!
Maria