Homi­lia na ogól­no­pol­skim czu­wa­niu nocnym
Wspól­no­ty Krwi Chrystusa
Paster­ka- Jasna Góra 12/13.12.2015 r.

Ks. Bogu­sław Wit­kow­ski cpps  Mode­ra­tor Kra­jo­wy WKC -

Dro­dzy bra­cia i Siostry !

Wstęp:

Jak co roku gro­ma­dzi­my się na noc­nym czu­wa­niu WKC w naszym naro­do­wym Sank­tu­arium Maryj­nym, prze­ży­wa­jąc już obec­nie Rok Miło­sier­dzia w całym Koście­le, a w naszej Wspól­no­cie Rok Roze­zna­wa­nia Woli Bożej. Rów­no­cze­śnie jako Misjo­na­rze Krwi Chry­stu­sa obcho­dzi­my waż­ny jubi­le­usz 200-lecia powsta­nia nasze­go Zgro­ma­dze­nia na świe­cie. Wraz z nami prze­ży­wa­ją tak­że swój jubi­le­usz 50-lecia powsta­nia Pro­win­cji w Pol­sce Sio­stry Ado­ra­tor­ki Krwi Chrystusa.

To wszyst­ko jest wiel­kim powo­dem do rado­ści, któ­rą chce­my wyra­zić Bogu w tę nie­dzie­lę, któ­rą Kościół nazy­wa w języ­ku łaciń­skim leta­re (rado­ści).                                                                                     Przy­no­si­my tak­że tutaj na Jasną Górę cało­rocz­ny trud pra­cy for­ma­cyj­nej i apo­stol­skiej naszych wspól­not, aby przez Mary­ję ofia­ro­wać go Jedy­ne­mu Bogu. Przy­no­si­my tak­że nasze pra­gnie­nia, życze­nia co do przy­szło­ści i roz­wo­ju naszych Zgro­ma­dzeń i Wspól­no­ty Krwi Chrystusa.

Bóg mówi w dzi­siej­szych czy­ta­niach litur­gicz­nych szcze­gól­nie o radości:

Wyśpie­wuj, Cór­ko Syjoń­ska, pod­nieś rado­sny okrzyk, Izra­elu! Ciesz się i wesel z całe­go ser­ca, Córo Jeru­za­lem! Pan odda­lił wyro­ki na cie­bie, usu­nął twe­go nie­przy­ja­cie­la: król Izra­ela, Pan, jest pośród cie­bie, już nie będziesz bała się złe­go( Sof 3, 14–18a).

A św. Paweł w Liście do Fili­pian pisze: „Raduj­cie się zawsze w Panu;(…) ( Flp 4,4–7). Jak­by daje obiet­ni­cę, że przyj­dzie Pan, Mesjasz, któ­ry poko­na two­ich nie­przy­ja­ciół, poko­na wszel­kie Two­je lęki, będzie Two­im zba­wi­cie­lem. Ty: „ Wyśpie­wuj, Cór­ko Syjoń­ska, pod­nieś rado­sny okrzyk, Izra­elu! Ciesz się i wesel z całe­go ser­ca, Córo Jeru­za­lem!(…)”. Jakie mogą być wnio­ski dla nas? Dla mnie i dla cie­bie? Ty Dro­gi Bra­cie i Sio­stro świadcz o Mnie(Bogu), o Mojej mocy i moim zba­wie­niu, o mojej Miło­ści potęż­niej­szej niż grzech, o moim Miło­sier­dziu!  Czyń, świa­dec­two, indy­wi­du­al­nie i wspól­no­to­wo, wypłyń na głę­bię nowej ewan­ge­li­za­cji, ponie­waż :” nie dano ludziom pod nie­bem żad­ne­go inne­go imie­nia, w któ­rym mogli­by­śmy być zba­wie­ni jak tyl­ko imię Jezu­sa Chrystusa(por. Dz 4,12)[1].                                     Jako Wspól­no­ta Krwi Chry­stu­sa zanie­śmy Jezu­sa i jego Imię do wszyst­kich, któ­rzy Go pra­gną, zanie­śmy współ­cze­sne­mu czło­wie­ko­wi Jezu­sa w Tajem­ni­cy Odku­pie­nia, w Tajem­ni­cy Jego Krwi i Prze­lań! Na audien­cji śro­do­wej 9.12.15 r. papież Fran­ci­szek mówił o gło­sze­niu Chry­stu­sa, Boga Wcie­lo­ne­go i Miłosiernego.

Cha­ry­zmat WKC jest Chry­sto­cen­trycz­ny, skon­cen­tro­wa­ny na Tajem­ni­cy Pas­chal­nej Jezu­sa Chry­stu­sa, na Jezu­sie, któ­ry prze­lał za nas Swo­ją Naj­droż­szą Krew z Miło­ści. Takie­go Jezu­sa mamy zanieść świa­tu  w Tajem­ni­cy Jego Krwi, poda­ro­wać świa­tu podob­nie jak uczy­ni­ła to Mary­ja. Tyl­ko wspól­no­ta żyją­ca w praw­dzi­wej Wspól­no­cie Miło­ści i Pojed­na­niu, któ­ra ma swo­je źró­dło w Eucha­ry­stii i w Miło­ści Miło­sier­nej, przed­kła­da­ją­cej Miło­sier­dzie nad sąd może „zro­dzić” w spo­sób ducho­wy obec­ność Jezu­sa – Zba­wi­cie­la. Takie­go Zba­wi­cie­la potrze­bu­je świat, cze­ka na Nie­go, pra­gnie Go, bo On jedy­nie jest w sta­nie zaspo­ko­ić czło­wie­ka do koń­ca, wszyst­kie jego pra­gnie­nia. Mawiał św. Jan Paweł II, że Czło­wiek nie może sie­bie zro­zu­mieć do koń­ca bez Chry­stu­sa[2]

Czło­wiek pyta? My pytamy?

Czy to moż­li­we? Może poja­wia­ją się wąt­pli­wo­ści, a może za cel­ni­ka­mi i żoł­nie­rza­mi z dzi­siej­szej Ewan­ge­lii mówi­my: „ Nauczy­cie­lu, co mamy czy­nić?” Jak mamy to zro­bić? Ogar­niać nas może nie­po­kój i lęk, ponie­waż pię­trzą się trud­no­ści. W Euro­pie pusto­sze­ją Kościo­ły, spo­łe­czeń­stwa przyj­mu­ją usta­wy prze­ciw­ne natu­rze, Ewan­ge­lii i naucza­niu Kościo­ła, posze­rza się agre­syw­na seku­la­ry­za­cja[3]. Brak posza­no­wa­nia życia ludz­kie­go, nara­sta zagro­że­nie wia­ry, ter­ro­ry­zmu i woj­ny. „ Nauczy­cie­lu, co mamy czynić?”

Bóg odpo­wied­na:

Pan, twój Bóg jest pośród cie­bie, Mocarz, któ­ry daje zbawienie”.(Sof 3,18)

Oto Bóg jest moim zbawieniem(…)”(Psalm międzylekcyjny).

O nic się już zbyt­nio nie tro­skaj­cie, ale w każ­dej spra­wie wasze proś­by przed­sta­wiaj­cie Bogu w modli­twie i bła­ga­niu z dzięk­czy­nie­niem” ( Flp 4,4–7).

A w liście do Efe­zjan czy­ta­my: „ Oblecz­cie peł­ną zbro­ję Bożą, byście mogli się ostać wobec pod­stęp­nych zaku­sów dia­bła. (12) Nie toczy­my bowiem wal­ki prze­ciw krwi i cia­łu, lecz prze­ciw Zwierzch­no­ściom, prze­ciw Wła­dzom, prze­ciw rząd­com świa­ta tych ciem­no­ści, prze­ciw pier­wiast­kom ducho­wym zła na wyży­nach nie­bie­skich. (13) Dla­te­go weź­cie na sie­bie peł­ną zbro­ję Bożą, aby­ście w dzień zły zdo­ła­li się prze­ciw­sta­wić i ostać, zwal­czyw­szy wszyst­ko. (14) Stań­cie więc [do wal­ki] prze­pa­saw­szy bio­dra wasze praw­dą i obló­kł­szy pan­cerz, któ­rym jest spra­wie­dli­wość, (15) a obuw­szy nogi w goto­wość [gło­sze­nia] dobrej nowi­ny o poko­ju. (16) W każ­dym poło­że­niu bierz­cie wia­rę jako tar­czę, dzię­ki któ­rej zdo­ła­cie zga­sić wszyst­kie roz­ża­rzo­ne poci­ski Złe­go. (17) Weź­cie też hełm zba­wie­nia i miecz Ducha, to jest sło­wo Boże — (18) wśród wsze­la­kiej modli­twy i błagania”(Ef 6, 1–24).

Toczy­my wal­kę ducho­wą naj­pierw z samym sobą( z grze­chem we mnie), ze złem w struk­tu­rach spo­łecz­nych, w innych ludziach, z prze­ciw­ni­kiem Chry­stu­sa, dla­te­go potrze­ba BYĆ MOCNYM, PRZYOBLECZONYM W ZBROJĘ:  W pas praw­dy, pan­cerz spra­wie­dli­wo­ści, hełm zba­wie­nia przez Krew Chry­stu­sa, tar­czę wia­ry, miecz Sło­wa Boże­go, któ­re pozna­je­my co tydzień pod­czas spo­tka­nia z roz­wa­ża­niem Pisma św.

Nie wol­no nam być obo­jęt­nym na grzech, i mówić: to two­ja spra­wa. Nie zga­dzać się na to, że ktoś umrze na wie­ki przez grzech śmier­tel­ny. Nie wol­no nam być obo­jęt­nym na czło­wie­ka. Na  swój spo­sób „bun­to­wać się” przez Miłość i czy­ny Miło­sier­dzia co do cia­ła[4] i co do duszy[5].

Czło­wiek odpo­wied­na:    Jakie będą czy­ny nasze gdy wyje­dzie­my stąd ?

  1. Żyć Sło­wem Boga(Życia) i dawać świa­dec­two o nim! (Wymia­na doświadczeń)
  2. Roz­wa­żać za jaką Cenę zosta­łem odku­pio­ny i jak jestem waż­ny w oczach Boga!(godność człowieka)
  3. Pogłę­biać Wia­rę, wypły­nąć na głębię. 
  4. Dziś bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek potrzeb­na jest obro­na wia­ry Kato­lic­kiej i Chrześcijańskiej(Aplolgetyka). W Euro­pie i Pol­sce, potrze­ba zacząć świa­do­mie bro­nić wia­ry Kato­lic­kiej. Naj­le­piej to uczy­nić moż­na przez „atak”, czy­li dawa­nie świa­dec­twa Ewangelii.
  5. Dziś potrzeb­na jest bar­dziej pogłę­bio­na wia­ra, też w sen­sie pozna­nia Obja­wie­nia i teologii.
  6. Dziś potrzeb­ne jest bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek dawa­nie świa­dec­twa Miło­ści Ewan­ge­licz­nej, któ­re budu­je Wspól­no­tę i uni­ka wszel­kich podzia­łów. Nato­miast pra­gnie sil­ne­go zjed­no­cze­nia w Jezusie.

Zakoń­cze­nie:

Św. Kasper del Bufa­lo Zało­ży­ciel Misjo­na­rzy Krwi Chry­stu­sa i Naj­więk­szy Apo­stoł Prze­naj­droż­szej Krwi(wg św. Jana XXIII) pisze w liście reko­lek­cyj­nym do bra­ci sło­wa, któ­re mogą być odnie­sio­ne do nas: „ Wejdź­cie zatem na te reko­lek­cje (w Wasze życie) z księ­gą w rękach, a księ­gą tą jest Ukrzy­żo­wa­ny; z tar­czą obron­ną prze­ciw pie­kłu, a tar­czą tą jest orę­dow­nic­two Maryi; a wresz­cie z bro­nią potęż­ną, by coraz bar­dziej upo­ka­rzać pychę lucy­fe­ra, a bro­nią tą jest modli­twa(..)”.  Co cie­ka­we Potem na zakoń­cze­nie doda­je : „ Żyj­cie(..) dla Boga, żyj­cie z Bogiem i sta­raj­cie się wyłącz­nie o jak naj­głęb­szą jed­ność z samym Bogiem, a będzie­cie świę­ty­mi i bło­go­sła­wio­ny­mi. Amen [6]„!

Ks. Bogu­sław Wit­kow­ski cpps  Mode­ra­tor Kra­jo­wy WKC

AMDG !

[1] P. Cor­des, Zna­ki nadziei, Edy­cja Świę­te­go Paw­ła, 1998 s. 255.

[2] Por. JPII. Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas Mszy Św. na Placu Zwycięstwa, Warszawa, 2 czerwca 1979.: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa — to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa”.

[3] Por. P. Cor­des, Zna­ki nadziei, Edy­cja Świę­te­go Paw­ła, 1998  s. 257.

[4] Uczyn­ki miło­sier­dzia co do cia­ła:1. Głod­nych nakar­mić 2. Spra­gnio­nych napo­ić 3. Nagich przy­odziać 4. Podróż­nych w dom przy­jąć 5. Więź­niów pocie­szać 6. Cho­rych nawie­dzać 7. Umar­łych pogrzebać.

[5] Uczyn­ki miło­sier­dzia co do duszy:1. Grzesz­nych upo­mi­nać 2. Nie­umie­jęt­nych pouczać 3. Wąt­pią­cym dobrze radzić 4. Stra­pio­nych pocie­szać 5. Krzyw­dy cier­pli­wie zno­sić 6. Ura­zy chęt­nie daro­wać 7. Modlić się za żywych i umarłych.

[6] LO s. 23.

obrona_narodu_na_j_gorze