Maryja Królowa Pokoju
Błogosławiona Krew Jezusowa!
Maryja Królowa Pokoju, z tym tytułem MB zetknąłem się po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych na Pielgrzymce do Stoczka Warmińskiego. W 1981 roku uczestniczyłem w autokarowej pielgrzymce do Medjugorie na którą namówiła mnie żona. Zgodziłem się choć niechętnie bo miała trwać 12 dni, w tym 8 dni w Medjugorie. Mówiłem do żony: co ja tam będę robił w tej wiosce przez tyle dni? Pojechałem i zakochałem się zauroczyło mnie to miejsce, porwała moje serce atmosfera, serdeczność i braterstwo miejscowych ( w tym czasie jeszcze wioska była biedna, dzieliliśmy się z gospodarzami tym co zabraliśmy ze sobą, oni swoim sercem i tym co mieli z niedostatku ). Jeździliśmy z żoną każdego roku . W 2005 roku, 10 czerwca ukończyłem leczenie onkologiczne; chemię i radioterapię. Podjęliśmy decyzję aby jechać i w tym roku również do Królowej Pokoju, aby podziękować za opiekę i uzdrowienie. Podróż non stop, na miejscu 35 stopni, po zakwaterowaniu pojawił się problem — mam zaleconą dietę. Żona mówi do mnie: I co ty biedaku teraz będziesz tutaj jadł? Moja szybka odpowiedź ( z podszeptu Ducha Świętego) : A gdzie przyjechaliśmy? Przecież mamy zaproszenie! Czy nie na gody do Maryi? No tak! Więc nie ma mowy o trzymaniu diety! I tak też było i jest do tej pory. Dzięki Bogu i opiece Matki Niepokalanej minęło już 20 lat od operacji i mogliśmy każdego roku przybywać do Medjugorie, do Królowej Pokoju aby dziękować i napełniać serca Bożą miłością. Owocem jest zupełne zaufanie do Jezusa i Niepokalanej, codzienny Różaniec w intencjach Królowej Pokoju. Dziękuję Ci Mamo za Twoją miłość i opiekę!
Chwała Jezusowi i Maryi!
Stanisław
Błogosławiona Krew Jezusowa!