Spo­tka­nie opłat­ko­we odby­ło się 10.01. w Zie­lo­nej Górze w Para­fii Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej. W koście­le roz­po­czę­li­śmy modli­twą cha­ry­zma­tycz­ną do Krwi Chry­stu­sa: Koron­ką  do Krwi Chry­stu­sa. Prze­ży­li­śmy małą Czę­sto­cho­wę – odsło­nię­cie obra­zu Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej. Była też pod­nio­sła chwi­la gdy zoba­czy­li­śmy czte­rech Kapła­nów przy ołta­rzu:   ks. Igna­cy Jaku­biak CPPS oraz księ­ża z tej para­fii ks. Piotr Kamiń­ski-pro­boszcz, ks. Zbi­gniew Kar­dasz — opie­kun wspól­no­ty i ks. Piotr Juc­kie­wicz oraz oczy­wi­ście z dru­giej stro­ny ołta­rza zie­lo­no­gór­ska Wspól­no­ta Krwi Chry­stu­sa (WKC), Wspól­no­ta że Szpro­ta­wy, sym­pa­ty­cy WKC i parafianie.

Ksiądz Piotr Juc­kie­wicz wygło­sił homi­lię: UCZNIOWIE-MISJONARZE, któ­ry mówił; Nie bój­my się pusty­ni. Na pusty­ni bar­dziej słu­cha­my Sło­wa. Uczeń jest tym, któ­ry słu­cha. Józef zna­lazł spo­sób na słu­cha­nie przez sen. Mary­ja roz­wa­ża­ła Sło­wa w Swo­im ser­cu. A ty  zna­la­złeś swój spo­sób na słu­cha­nie  Sło­wa Boże­go? Tak rodzi się misja, ze słu­cha­nia szcze­gól­nie na pusty­ni i wte­dy jest moc pój­ścia do innych.
Po Mszy św. były roz­da­wa­ne kar­tecz­ki ze Sło­wem Bożym, któ­re będzie nam towa­rzy­szy­ło przez rok Następ­nie wszy­scy łącz­nie z czte­ro­ma Kapła­na­mi uda­li­śmy się do sal­ki para­fial­nej na aga­pe, dzie­le­nie się opłat­kiem, kolę­do­wa­nie i cie­sze­nie się nawza­jem wspól­ną obec­no­ścią. Nasz p. Łukasz – orga­ni­sta grał na orga­nach pro­wa­dząc śpiew kolęd, my w tym cza­sie  dzie­li­li­śmy się opłatkiem. 


Potem  śpie­wa­li­śmy przy gita­rze z ks. Igna­cym. Czę­sto­wa­li­śmy się prze­róż­ny­mi wła­sny­mi wypie­ka­mi, kro­kie­ta­mi, popi­ja­jąc kaw­ką czy her­bat­ką, a nawet był bura­cza­ny barszcz. Rado­ści nie­by­ło koń­ca. Był kon­kurs z nagro­da­mi, kto  umie wię­cej niż dwie zwrot­ki kolę­dy. Były też świa­dec­twa, humo­ry, wła­sne wier­sze. Atmos­fe­ra była rodzin­na i duża otwar­tość. W sumie spo­tka­nie było radosne.

Dzię­ku­je­my naszym kocha­nym Kapła­nom za bycie z nami i wszyst­kim obec­nym. Dzię­ku­je­my Panu Bogu za wszyst­ko, za dobrą mroź­ną pogo­dę. Tydzień temu pro­gno­za pogo­dy poka­zy­wa­ła na pią­tek i sobo­tę 90% opa­du śnie­gu, a skut­kiem tego było­by utrud­nie­niem z dotar­ciem do nas, a szcze­gól­nie ks. Igna­ce­go i innych osób z dal­szych stron. Proś­ba nasza u P. Boga zosta­ła wysłu­cha­na, bo Krew Chry­stu­sa jest moc­niej­sza. Nie­by­ło żad­nych opa­dów z 90%, było 0%. Dziękujemy.



Reflek­sje:


Roz­po­czę­ło się uro­czy­ście w koście­le, jak wyżej opi­sa­ne. Następ­nie w sal­ce — wszyst­ko sta­ran­nie przy­go­to­wa­ne sto­ły ugi­na­ły się od jedze­nia, ale naj­waż­niej­sza była atmos­fe­ra cie­pła i życz­li­wo­ści. Wspól­ne śpie­wa­nie kolęd i dzie­le­nie się opłat­kiem. Był rów­nież czas na świa­dec­twa i chwi­lę reflek­sji , a tak­że na humor, bo p. Basia opo­wia­da­ła nam kawa­ły. Loso­wa­li­śmy imio­na osób, za któ­re będzie­my się modlić przez cały rok. Był to pięk­nie prze­ży­ty czas spo­tka­nia z dru­gim czło­wie­kiem, a przede wszyst­kim z Bogiem, doświad­cze­nia mocy Jego Krwi i Jego miłości. 

Pau­li­na


Dziś opła­tek bia­ły, Wspól­no­tę Krwi Chry­stu­sa zgro­ma­dził, by się rado­wać, że Chry­stus nas zba­wił. Radość nasza była wiel­ka, bo każ­dy i każ­da rącz­ką się prze­że­gnał. Rado­ści i śpie­wu było bar­dzo dużo. Panie, bo kto Cię kocha śpie­wu nie brakuje. 

Bożen­ka


Nie­spo­dzian­ką dla mnie były przy­jazd nasze­go ks. Igna­ce­go – Mode­ra­to­ra Pod­re­gio­nu  Czę­sto­chow­skie­go, któ­ry odpra­wiał mię­dzy inny­mi Mszę Świę­tą, a póź­niej uczest­ni­czył we wspól­nym, rado­snym, kolę­do­wa­niu, gra­jąc na gita­rze i wspól­nie śpie­wa­jąc kolę­dy. Dzie­ląc się opłat­kiem skła­da­li­śmy sobie życze­nia. Była miła rodzin­na atmos­fe­ra. Pozna­łam też nowe oso­by, któ­re jesz­cze nie nale­żą do Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa, ale  będzie­my się modlić za nie, aby dołą­czy­ły do naszych grup wspól­no­to­wych. W swo­im życiem i postę­po­wa­niem sta­ra­łam się dawać świa­dec­two o Bogu i dążyć do świę­to­ści. Po tym spo­tka­niu posta­no­wi­łam, to tak napraw­dę żyć Sło­wem Życia. 

Jola


Towa­rzy­szy­ła nam jed­ność i chęć bycia razem.

 Ela P


Błogosławiona Krew Jezusowa!

Wię­cej zdjęć — klik­nij tutaj