28 lute­go w Para­fii św. Fran­cisz­ka z Asy­żu we Wro­cła­wiu odby­ło się spo­tka­nie modli­tew­no-for­ma­cyj­ne pro­wa­dzo­ne przez prze­ło­żo­ną pro­win­cjal­ną, sio­strę Ewę Kleps ze Zgro­ma­dze­nia Sióstr Ado­ra­to­rek Krwi Chry­stu­sa. W spo­tka­niu uczest­ni­czy­li człon­ko­wie Sto­wa­rzy­sze­nia oraz człon­ko­wie Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa z Die­ce­zji Wro­cław­skiej. Sio­stra Ewa wygło­si­ła kon­fe­ren­cję pt. „Krew Chry­stu­sa źró­dłem odku­pie­nia i uzdro­wie­nia ser­ca”. Sio­stra mówi­ła o wiel­kiej war­to­ści Krwi Chry­stu­sa, cenie nasze­go zba­wie­nia,  bo zosta­li­śmy odku­pie­ni „nie czymś prze­mi­ja­ją­cym, sre­brem lub zło­tem, ale dro­go­cen­ną Krwią Chrystusa”. 



W kon­fe­ren­cji poru­szo­ne były aspek­ty: zra­nień, lęków, sta­wia­nia tamy złu, prze­ba­cze­nia. Sio­stra pod­kre­śli­ła, że nasza war­tość nie zale­ży od tego co o sobie myśli­my, ale od ceny Krwi Chry­stu­sa, dla­te­go powin­ni­śmy patrzeć na sie­bie ocza­mi Jezu­sa. Krew Chry­stu­sa otwie­ra nam dro­gę do przej­ścia z ciem­no­ści do świa­tła, tak jak w tajem­ni­cy Pas­chal­nej, przej­ścia od śmier­ci do życia. Krew Chry­stu­sa to rów­nież egzorcyzm.

Po kon­fe­ren­cji uda­li­śmy się na ado­ra­cję Jezu­sa Eucha­ry­stycz­ne­go wysta­wio­ne­go w Naj­święt­szym Sakra­men­cie, gdzie zanu­rze­ni przez modli­twę w Krwi Chry­stu­sa, odmó­wi­li­śmy Koron­kę sied­miu prze­lań Naj­droż­szej Krwi Chry­stu­sa. W koron­ce roz­wa­ża­li­śmy Krew Przy­mie­rza, Krew Samot­no­ści, Krew Nie­win­no­ści, Wzgar­dy, Wycień­cze­nia, Prze­ba­cze­nia i Krew Nowe­go Życia.



Po ado­ra­cji roz­po­czę­ła się Eucha­ry­stia któ­rej prze­wod­ni­czył ks. Pro­boszcz Adam Skal­nik. Opra­wę litur­gii i służ­bę przy ołta­rzu prze­ję­ły oso­by ze Sto­wa­rzy­sze­nia i ze Wspól­no­ty Krwi Chrystusa.



W homi­lii, ks. Ada­ma padły sło­wa, że po kro­pel­kach Krwi doj­dzie­my do Krzy­ża, do prze­bi­te­go Ser­ca Jezu­sa, gdzie jest nasze uzdro­wie­nie i zba­wie­nie. Wska­zał też na naszą misję, prze­ka­zy­wa­nia Bożej miłość, tym któ­rzy się pogu­bi­li. Może to być ktoś z rodzi­ny, sąsiad. Mamy szu­kać takich ludzi i ufać w łaskę chwi­li, że utwo­rzy się szcze­li­na w impre­gno­wa­nym ludz­kim ser­cu, któ­re wcze­śniej nie dozna­ło łaski miło­ści. Wiel­ką rado­ścią była dla nas Komu­nia Świę­ta pod dwie­ma posta­cia­mi, Cia­ła i Krwi Chrystusa.



Czas kon­fe­ren­cji, ado­ra­cji i Eucha­ry­stii był dla nas wszyst­kich cza­sem łaski, cza­sem dzia­ła­nia Krwi Chry­stu­sa i poczu­cia, że ta Krew praw­dzi­wie w nas żyje. Wspól­ne pamiąt­ko­we zdję­cie w kościele.



Wspól­na agapa. 



Nie zabra­kło chle­ba, rado­ści, roz­mów i nowych wię­zi w całej Rodzi­nie Krwi Chrystusa.

Na zakoń­cze­nie odmó­wi­li­śmy Koron­kę do Boże­go Miłosierdzia.

To był pięk­ny bło­go­sła­wio­ny czas dla całej Rodzi­ny Krwi Chrystusa.

Bło­go­sła­wio­na Krew Jezusowa