W dniach 20 — 22 lute­go odby­ły się kolej­ne dni sku­pie­nia Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa w pod­re­gio­nie Czę­sto­chow­skim. Ponow­nie połą­czy­li­śmy reko­lek­cje z warsz­ta­ta­mi. W kolej­nych edy­cjach warsz­ta­tów będzie­my powra­cać do pod­staw funk­cjo­no­wa­nia naszej wspól­no­ty. Tym razem sku­pi­li­śmy się na przy­po­mnie­niu jak pra­wi­dło­wo roz­wa­żać Pismo Świę­te i jak dzie­lić się oso­bi­stym odbio­rem Sło­wa Bożego.



Już o godz. 15-tej roz­po­czę­ło się spo­tka­nie ani­ma­to­rów die­ce­zjal­nych, a w sobo­tę o 14:30 spo­tka­nie ani­ma­to­rów para­fial­nych z Radą Pod­re­gio­nu, na któ­rym były warsz­ta­ty na temat roz­wa­ża­nia sło­wa Boże­go w GKC. Dobrze jest odświe­żyć, przy­po­mnieć i oczy­wi­ście nauczyć się pra­wi­dło­wo roz­wa­żać i dzie­lić się, a szcze­gól­nie powin­ni tę zasa­dę znać ani­ma­to­rzy, aby prze­ka­zy­wać dalej. Każ­dy uczest­nik otrzy­mał poniż­szy tekst. 


Piąt­ko­wa Eucha­ry­stia oraz Dro­ga Krzy­żo­wa wpro­wa­dzi­ła nas w czas skupienia.

Piąt­ko­wa kon­fe­ren­cja poświę­co­na tema­ty­ce całe­go sku­pie­nia oraz wpro­wa­dze­niu do tema­tów for­ma­cyj­nych Temat V: MIŁOŚĆ NIEPRZYJACIÓŁ. (Mt 5, 43–48 ) oraz Temat VI: NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ. ( J 15, 9–13 ).



Sobot­ni dzień tra­dy­cyj­nie roz­po­czy­na jutrz­nia wpro­wa­dza­jąc nas w czas ciszy i sku­pie­nia, aby uczest­ni­czyć w kon­fe­ren­cjach oraz krót­kiej ado­ra­cji przed Eucharystią.



O godz. 16:00 godzi­ny pytań, a następ­nie ciąg dal­szy warsz­ta­tów tym razem pro­wa­dzo­ne  przez Jolę Polok — Ani­ma­tor­kę Pod­re­gio­nu



Sobot­ni wie­czór wypeł­ni­ły spo­tka­nia w gru­pach, poświę­co­ne roz­wa­ża­niom Pisma Świę­te­go oraz wymia­nę doświad­czeń. Wszy­scy mie­li oka­zję wyko­rzy­stać w prak­ty­ce wie­dzę naby­tą w trak­cie warsz­ta­tów. Dzień zakoń­czy­li­śmy cało­noc­ną Ado­ra­cją Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu. Była też oka­zja do spo­wie­dzi oraz roz­mo­wy duchowej.



W trak­cie nie­dziel­nej Eucha­ry­stii mie­li­śmy oka­zję wysłu­chać pięk­nych słów czy­ta­nych przez nasze sio­stry, któ­re wstę­po­wa­ły do naszej wspólnoty.




Miło i owoc­nie prze­ży­ty czasniech wyda­je, jak naj­wię­cej  owo­ców prze­ja­wia­ją­cych się w czy­nach miłości. 

Sku­pie­nie w Czę­sto­cho­wie było dla mnie nauką miło­ści Boga i bliź­nie­go oraz przy­po­mnie­niem, jak wiel­ką miło­ścią obda­ro­wał nas Bóg. Tema­ta­mi nad któ­ry­mi się zatrzy­ma­li­śmy były: „Miłość nie­przy­ja­ciół” Mt 5, 43–48 oraz „Naj­więk­sza miłość” J 15, 9–13, a Sło­wo Życia „WYTRWAJCIE W MIŁOŚCI MOJEJ” J 15, 9 poma­ga­ło nam owoc­nie prze­żyć ten czas.  Bar­dzo spodo­ba­ło mi się świa­dec­two Irlandz­kiej zakon­ni­cy Sio­stra McKen­na, któ­ra porów­na­ła nas do namio­tu, któ­ry nie zawsze jest ład­ny, cza­sa­mi podziu­ra­wio­ny, podar­ty, ale Jezus przy­cho­dzi do nie­go i pra­gnie w nim miesz­kać.  Uświa­do­mi­łam sobie, że mam bar­dziej ufać miło­ści Bożej, pamię­tać o swo­jej god­no­ści dziec­ka Boże­go. Nie zaj­mo­wać się łata­niem tych dziur, bo wte­dy tra­cę z oczu Pana Jezu­sa. Mam sku­piać się na Nim i trwać w jego miło­ści, a On zaj­mie się resz­tą. Ks. Igna­cy mówił nam też o tym, jak waż­ne jest otwar­cie na dru­gie­go czło­wie­ka, bo cza­sa­mi naj­mniej­szy nawet gest, sło­wo może komuś ura­to­wać życie. 
A tak­że o tym jak budo­wać wspól­no­tę i że Wspól­no­ta (WKC), któ­ra nie udzie­la się cha­ry­ta­tyw­nie, nie wycho­dzi z misją do innych stop­nio­wo zamie­ra. Uczy­li­śmy się tak­że pod­czas warsz­ta­tów, jak pra­wi­dło­wo roz­wa­żać Pismo Świę­te, żyć Sło­wem Życia, co było popar­te wie­lo­ma świa­dec­twa­mi, któ­re ks. Igna­cy przy­to­czył w kon­fe­ren­cjach, jak żywe i sku­tecz­ne jest sło­wo Boże  — będzie dal­szy ciąg warsz­ta­tów za mie­siąc. Wiel­ką rado­ścią było wstą­pie­nie do Wspól­no­ty trzech osób Joli, Regi­ny i Tere­sy z die­ce­zji zie­lo­no­gór­sko-gorzow­skiej. Był to miło i owoc­nie prze­ży­ty czas. Niech wyda­je on, jak naj­wię­cej  owo­ców prze­ja­wia­ją­cych się w czy­nach miłości. 

Pau­li­na Orszulak


Ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu po kon­fe­ren­cjach o 11:00 
w ciszy w ser­cu prze­my­śle­nie tema­tów — poni­żej pyta­nia pomocnicze

Sku­pie­nie w Czę­sto­cho­wie w Domu Św. Kaspra było tym cze­go bar­dzo pra­gnę­łam tj. by po kon­fe­ren­cji tema­tycz­nej nie roz­pra­szać się, a pójść do kapli­cy na ado­ra­cję i spo­tkać się z Panem Jezu­sem. Mia­łam wiel­ką radość gdy Ks. Igna­cy przy­go­to­wał nam zestaw pytań doty­czą­cych dwóch aktu­al­nych tema­tów kon­fe­ren­cji do roz­wa­ża­nia i zapro­sił na ado­ra­cję Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu na czas do Eucha­ry­stii. Dla mnie, to było to cze­go mi bra­ko­wa­ło wcze­śniej na sku­pie­niach. Nowe wstą­pie­nia osób do wspól­no­ty są bar­dzo wzru­sza­ją­ce, bo listy czy­ta­ne przez te oso­by bar­dzo oso­bi­ste i bar­dzo prze­ży­wa­ne przez oso­by wstę­pu­ją­ce, jak rów­nież nas  słu­cha­ją­cych, a potem taka praw­dzi­wa radość wszyst­kich obec­nych uści­ski przy­tu­la­nie, to bar­dzo jed­no­czy wspól­no­tę. Dzię­ku­ję Panu Jezu­so­wi za ten dany mi czas bycia w bli­sko­ści z Nim i wspól­no­tą oraz nasze­mu ks. Igna­ce­mu two­rzą­ce­mu pięk­ną atmos­fe­rę miło­ści i radości. 

 Gosia W. 


Ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu całonocna

Dowie­dzia­łam się, jak nale­ży ado­ro­wać Naj­święt­szy Sakra­ment  i wstą­pie­nie do WKC
Na kon­fe­ren­cji mię­dzy inny­mi dowie­dzia­łam się, jak nale­ży ado­ro­wać Naj­święt­szy Sakra­ment:  naj­pierw pro­sić Ducha Świę­te­go i póź­niej wsłu­chi­wać się, co mówi do mnie Pan Jezus. Ja zawsze odma­wia­łam róża­niec i inne swo­je modli­twy.  Teraz po raz pierw­szy, tak napraw­dę wsłu­chi­wa­łam się przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem w sło­wa Pana Jezu­sa, któ­ry przez całą godzi­nę mówił: NIE BÓJ SIĘWYTRWAJ W MOJEJ MIŁOŚCI, JA JESTEM Z TOBĄ”. Było to dla mnie bar­dzo moc­ne doświad­cze­nie, że dosta­łam takie sło­wa. Sło­wa te były dla mnie umoc­nie­niem i pocie­sze­niem oraz wspar­ciem, bo prze­cież wstę­po­wa­łam do Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa.  A póź­niej w nie­dzie­lę na Mszy Świę­tej wstą­pie­nie do Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa. Było to ogrom­ne prze­ży­cie dla mnie i dla moich dwóch bli­skich wspól­no­to­wych kole­ża­nek. Radość nasza była wiel­ka, bo dozna­ły­śmy dużo rado­ści od uczest­ni­ków sku­pie­nia. Moje odczu­cie było takie, jak­bym mia­ła bar­dzo dużą rodzi­nę. Było dużo dobrych życz­li­wych słów i rado­ści. Cie­szę się bar­dzo, że jestem w tej wspól­no­cie i dzię­ku­ję wszyst­kim z WKC  i Wspól­no­cie z Zie­lo­nej Góry, za życz­li­we mnie przy­ję­cie do sie­bie. Bar­dzo się cie­szę, że jestem z wami. Jeste­ście dla mnie moją nową wiel­ką ducho­wą rodziną. 

Jola Piskor­ska


Moje pierw­sze sku­pie­nie i wstą­pie­nie do WKC

Wyjazd do Czę­sto­cho­wy zapro­po­no­wa­ła  mi ani­ma­tor­ka para­fial­na. Mia­łam pew­ne oba­wy, czy ja się odnaj­dę, jak to będzie. Zde­cy­do­wa­łam, że jed­nak jadę, to co prze­ży­łam prze­szło wszel­kie moje ocze­ki­wa­nia Ludzie!, Ksiądz pro­wa­dzą­cy, ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu, spo­tka­nia w gru­pach — wywar­ło na mnie ogrom­ne wra­że­nie. Zwłasz­cza  tłu­ma­cze­nie, jak roz­wa­żać Ewan­ge­lię w krót­kich wer­se­tach. Jest to w tej chwi­li przy czy­ta­niu  Ewan­ge­lii dla mnie dro­go­wskaz. A przy­ję­cie do Wspól­no­ty gdy sta­łam na prze­ciw Jezu­sa Ukrzy­żo­wa­ne­go prze­war­to­ścio­wa­ło wie­le rze­czy np.  dzi­siej­sze sło­wa nie ocze­kuj wdzięczności.

Regi­na Zygmunt


Mia­łam wra­że­nie, że Jezus mnie przywołuje

Szu­ka­łam Wspól­no­ty aby bar­dziej przy­bli­żyć się do Pana Boga, bo mia­łam wra­że­nie, że Jezus mnie przy­wo­łu­je.  Wybra­łam się na Jasna Górę z piel­grzym­ką para­fial­ną i wstą­pi­li­śmy do Sank­tu­arium Krwi Chry­stu­sa gdzie byłam po raz pierw­szy. Bło­go­sła­wień­stwo Reli­kwią Krwi Chry­stu­sa prze­ży­łam szcze­gól­nie, wyjąt­ko­wo. Dalej poszłam na Dróż­ki Krwi Chry­stu­sa, któ­re dopeł­ni­ły prze­ży­cie   bło­go­sła­wień­stwa. Ks. Kustosz m.in. mówił o Wspól­no­cie Krwi Chry­stu­sa, ja byłam bar­dzo zain­te­re­so­wa­na ale nie mia­łam moż­li­wo­ści wię­cej się dowie­dzieć, bo już cze­kał auto­kar i musie­li­śmy odjeż­dżać. Jed­nak Pan Bóg zna­lazł spo­sób aby mnie przy­pro­wa­dzić na spo­tka­nie do Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa, któ­ra jest dla mnie darem.
Przy­szedł czas wstą­pień, bo prze­cież modli­ły­śmy się KROPRLKAMI do Krwi Chry­stu­sa za nowe oso­by czy­li za nas (kil­ka nowych osób), o świa­tło Ducha Świę­te­go, o roze­zna­nie i goto­wość do wstą­pie­nia.
Przy­je­cha­łam na sku­pie­nie razem z inny­mi aby pogłę­bić ducho­wość Krwi Chry­stu­sa
Na całym sku­pie­niu bar­dzo prze­ży­wa­łam moment wstą­pie­nia, że nie­wie­le pamię­tam. Sku­pio­na byłam na liście i czy mnie przyj­mą, po mimo  tego, że w myślach powta­rza­łam sobie, że Bóg w swo­jej dobro­ci żad­nym  ser­cem nie gar­dzi.
Z wra­że­nia drża­łam się jak osi­ka, emo­cje opa­dły gdy wsia­dły­śmy do pocią­gu. Jestem szczę­śli­wa i wdzięcz­na Panu Bogu, ze mnie pokie­ro­wał do tej wspól­no­ty.
Dzię­ku­ję  moje wspól­no­to­we Anioł­ki  za wasze wspar­cie, dobre sło­wo, opie­kę   za waszą obec­ność, któ­ra była i jest dla mnie wspar­ciem. Niech Dobry Bóg Błogosławi.

Tere­sa Reprecht 


Wię­cej zdjęć od BasiKlik­nij tutaj Wię­cej zdjęć od Kasiklik­nij tutaj