Doświad­cze­nie: „Wie­rzę, Panie”.

Wybie­ra­łam się do Poli­kli­ni­ki na zabieg. Strasz­nie się bałam i prze­ży­wa­łam, że dadzą za sła­be znie­czu­le­nie i w ogó­le wyobra­ża­łam sobie nie wia­do­mo co.
W tym wszyst­kim zaczę­łam szu­kać pomo­cy w Sło­wie Życia roz­wa­ża­jąc „Wie­rzę, Panie”: wie­rzę, Panie że jesteś ze mną, wie­rzę, że czu­wasz nade mną, wie­rzę Panie Tobie i zga­dzam się na to co się wyda­rzy w gabi­ne­cie, bo wie­rzę, że jestem w Two­ich rękach i zga­dzam się nawet na ból, dla Cie­bie jestem goto­wa go przy­jąć.
Czu­łam, jak ogar­nia mnie pokój, jak odcho­dzi strach, aż się dzi­wi­łam, że minął lęk. Weszłam do gabi­ne­tu. Wypeł­ni­łam poda­ny mi for­mu­larz, lekarz zoba­czył o co cho­dzi i popro­sił, abym przy­szła w innym wyzna­czo­nym przez nie­go ter­mi­nie. I na ten czas po pro­ble­mie.

Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa!

BB