Dozna­łam słow­ne­go pocie­sze­nia.
Bar­dzo mi były potrzeb­ne  sło­wa pocie­chy zawar­te w tym bło­go­sła­wień­stwie bo smu­cę się od daw­na. Zasta­na­wiam się  nad tym, dla­cze­go za cenę pomo­cy inne­mu cier­pią­ce­mu czło­wie­ko­wi  sta­łam się teraz wro­giem. Czyż­by przy­sło­wie „chcesz mieć przy­ja­ciół nie poży­czaj „ tu zadzia­ła­ło.?
Będąc w listo­pa­dzie  na sku­pie­niu  WKC w Czę­sto­cho­wie, któ­re pro­wa­dził ksiądz Daniel dozna­łam słow­ne­go pocie­sze­nia. Tro­chę prze­war­to­ścio­wa­łam  swo­je  myśle­nie. I tak sobie pomy­śla­łam, co tam pie­nią­dze  naj­waż­niej­sze, by nie ulec zwąt­pie­niu, że są ludzie zli.
A nuż ludzie, któ­rzy mnie teraz uni­ka­ją  zmie­nią swo­je życie i nawró­cą się?  A może im  jest gorzej niż mi? I dla­te­go to wszyst­ko?
Modlę się do Pana Boga, aby spra­wił, by i oni dozna­li pocie­chy. Pro­szę też, aby Pan Jezus uspo­ko­ił moje ser­ce i zabrał ode mnie smu­tek i nie pozwó­lił bym źle myśla­ła o innych.                                                                                                                                                                                                                               Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa!                                  

Hali­na

Smu­tek w Chry­stu­sie źró­dłem pocie­chy i bło­go­sła­wień­stwa.
Pod­czas kon­fe­ren­cji gło­szo­nej przez ks. Danie­la szcze­gól­nie dotknę­ło mnie to, że chrze­ści­ja­nin ma pra­wo do smut­ku. Dotych­czas wyobra­ża­łem sobie, że uczeń Chry­stu­sa nie może być smut­ny , musi być rado­sny zgod­nie ze sło­wa­mi św. Paw­ła ” Zawsze się raduj­cie” (1 Tes 5, 16). Mia­łem z tego powo­du poczu­cie winy. Radość chrze­ści­ja­ni­na nie jest jed­nak prze­lot­nym uczu­ciem, wyni­ka z osta­tecz­nej nadziei na szczę­śli­we życie jaką nie­sie ze sobą Jezus Chry­stus ” Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy się smu­cą, albo­wiem oni będą pocie­sze­ni” (Mt 5, 4). Dało mi to nadzie­ję na to, że choć nie­raz doświad­czam smut­ku, jeśli nie towa­rzy­szy jemu roz­pacz, może on być dla mnie w Chry­stu­sie źró­dłem pocie­chy, bło­go­sła­wień­stwa.

Ryszard z Wrocławia