Temat III. Dzięk­czy­nie­nie za prze­la­nie Krwi Prze­naj­droż­szej w dru­giej tajem­ni­cy- Modli­twa w Ogrójcu

Wpro­wa­dze­nie

Kon­ty­nu­ując peł­ne wdzięcz­no­ści roz­wa­ża­nie tajem­nic prze­la­nia krwi nasze­go Zba­wi­cie­la, pod­czas dzi­siej­sze­go spo­tka­nia z więk­szą uwa­gą przyj­rzy­my się temu, co zosta­ło zapi­sa­ne w Piśmie świę­tym na temat wyda­rzeń w Ogro­dzie Oliw­nym. Roz­wa­ża­niu temu posłu­ży lek­tu­ra w mniej­szych gru­pach poszczególnych tekstów. Każ­dy doty­czy jed­ne­go z klu­czo­wych słów, które pozwa­la­ją bar­dziej wnik­nąć w to co wyda­rzy­ło się owej nocy, która sta­ła się dla nas pas­chą zba­wie­nia. 

Pra­ca w gru­pach nad tek­sta­mi (Zał.01)

    1. Get­se­ma­ni
    1. Noc
    2. Trwo­ga
    1. Modli­twa
    1. Poj­ma­nie

Pod­su­mo­wa­nie

Dzię­ki zapi­sa­nym w ewan­ge­liach świa­dec­twom mamy moż­li­wość przyj­rzeć się naj­istot­niej­szym rysom posta­ci Jezu­sa w prze­ło­mo­wym dla Nie­go momen­cie próby i pod­ję­cia decy­zji osta­tecz­ne­go dopeł­nie­nia zbaw­czej misji. Niektóre z klu­czo­wych słów, takie jak cho­ciaż­by Get­se­ma­ni, trwo­ga, noc nabra­ły jesz­cze głęb­sze­go zna­cze­nia i teraz przez swo­ją sym­bo­li­kę bar­dziej prze­ma­wia­ją do naszej wyobraź­ni.

Jezus swo­ją modli­twą w Ogrójcu dał towa­rzy­szą­cym Mu apo­sto­łom, jak również nam wie­rzą­cym, przy­kład ufnej modli­twy, która pro­wa­dzi do dosko­na­łe­go posłu­szeń­stwa Bogu Ojcu i odnie­sie­nia ducho­we­go zwy­cię­stwa nad Księ­ciem Ciem­no­ści.

Modli­twa na „cięż­kie cza­sy”

Po zakoń­cze­niu uczty pas­chal­nej i po daniu napo­mnień Pio­tro­wi (Łk 22, 31–34) Jezus nagle się­ga pamię­cią do samo­dziel­nej wypra­wy apo­stołów, która mia­ła na celu gło­sze­nie królestwa Boże­go tam, gdzie On sam nie mógł dotrzeć: „Czy brak wam było cze­go, kie­dy was posła­łem bez trzo­sa, bez tor­by i bez san­dałów?” (Łk 22, 35).

Wysła­ni bez żad­nych środków do życia, zda­ni w swo­jej posłu­dze jedy­nie na Bożą Opatrz­ność doświad­czy­li, że nie pozo­sta­ją sami i że nicze­go im nie brak­nie. Jezus nie przy­pad­ko­wo przy­po­mi­na apo­sto­łom tam­te chwi­le. Chce zapew­nić, iż również w przy­szło­ści mogą liczyć na Bożą opie­kę i pomoc.

Jed­nak­że nie ukry­wa przed nimi, że przy­szła sytu­acja będzie cał­ko­wi­cie odmien­na. „Lecz teraz (…) kto ma trzos, niech go weź­mie; tak samo tor­bę; a kto nie ma, niech sprze­da swój płaszcz i kupi miecz!” (Łk 22, 36). Tym samym daje do zro­zu­mie­nia, że już nie­ba­wem wro­gość prze­ciw­ko Nie­mu i Jego uczniom zachwie­je dzia­łal­no­ścią chrze­ści­jan i dla­te­go w tej odmien­nej sytu­acji muszą się oni zaopa­trzyć w szczególną broń i to nawet za cenę innych nie­zbęd­nych przed­miotów takich jak cho­ciaż­by płaszcz.

Dal­sze wer­se­ty jed­no­znacz­nie wska­zu­ją na to, że Jezus nie miał na myśli dosłow­nie mie­cza czy prze­mo­cy (kar­ci Pio­tra, który uży­wa­jąc mie­cza pod­czas poj­ma­nia rani słu­gę naj­wyż­sze­go kapła­na).

Zda­niem niektórych egze­getów owym sym­bo­lem mie­cza mia­ło­by być sło­wo Boże; ewan­ge­lia, która rodzi w świe­cie podział na wie­rzą­cych i nie­wie­rzą­cych, na wier­nych i nie­wie­rzą­cych, na prze­śla­do­wa­nych i prze­śla­dowców.

Jezus zwra­ca­jąc się do apo­stołów a przez nich również do nas, chce prze­strzec Kościół przed trud­no­ścia­mi i pole­ca dobrze się na nie przy­go­to­wać aby w chwi­li próby nie doszło do zała­ma­nia.

Po zmar­twych­wsta­niu, przed swo­im defi­ni­tyw­nym odej­ściem do nie­ba, Jezus nawią­że do tego przed­śmiert­ne­go testa­men­tu: „Oto Ja ześlę na was obiet­ni­cę moje­go Ojca. Wy zaś pozo­stań­cie w mie­ście, aż będzie­cie uzbro­je­ni mocą z wyso­ka” (Łk 24, 49). „Gdy Duch Świę­ty zstą­pi na was, otrzy­ma­cie Jego moc i będzie­cie moimi świad­ka­mi w Jero­zo­li­mie i w całej Judei i aż po krań­ce zie­mi” (Dz 1, 8).

Zesła­nie mocy z nie­ba jest szczególnym prze­ja­wem Bożej Opatrz­no­ści. to wła­śnie ta moc spra­wi, że ucznio­wie będą zdol­ni bro­nić Ewan­ge­lii w sposób prze­ko­nu­ją­cy, sil­ny, nie­zwy­cię­żo­ny, ostry i sku­tecz­ny jak miecz, tak że będą w sta­nie ode­przeć wszel­kie ata­ki nie­wie­rzą­cych.

Pyta­nia do przemyślenia/dyskusji:

    1. W jaki miecz mam się zaopa­trzyć na „cięż­kie cza­sy” nawet kosz­tem potrzeb­nych do życia rze­czy?
    1. Co zna­czą sło­wa: „zostać przy­oble­czo­nym mocą z wyso­ka”?
    2. Do cze­go powin­na mnie pro­wa­dzić modli­twa oso­bi­sta i wspól­no­to­wa w obli­czu „cięż­kich cza­sów”?

Lite­ra­tu­ra: