Piel­grzym­ka do Włoch — beaty­fi­ka­cja ks. Jana Mer­li­nie­go 08–16 stycz­nia 2025.


Nie nale­żę do Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa ale ducho­wość Misjo­na­rzy Krwi Chry­stu­sa jest mi bli­ska. Znam wie­le osób, któ­re są czci­cie­la­mi Prze­naj­droż­szej Krwi Chry­stu­sa. Od wie­lu lat cho­dzę z mężem na pie­sze piel­grzym­ki do Czę­sto­cho­wy. Naszą gru­pę pro­wa­dzą Misjo­na­rze Krwi Chry­stu­sa a prze­wod­ni­kiem jest ks. Mariusz Szy­ku­ła CPPS. Wła­śnie od ks. Mariu­sza dosta­li­śmy zapro­sze­nie na piel­grzym­kę do Rzy­mu na beaty­fi­ka­cję Jana Mer­li­nie­go w stycz­niu 2025. Z ocho­tą przy­ję­li­śmy to zapro­sze­nie, tym bar­dziej, że to mia­ła być pierw­sza beaty­fi­ka­cja w Roku Jubi­le­uszo­wym 2025 i chcie­li­śmy też odwie­dzić bazy­li­ki rzym­skie. Była to wyjąt­ko­wa piel­grzym­ka pod wzglę­dem ducho­wym. Odwie­dzi­li­śmy wie­le miejsc zwią­za­nych z życiem bł. Jana Mer­li­nie­go, św. Marii de Mat­tias i św. Kac­pra del Buf­fa­lo — świę­tych czczo­nych w zgro­ma­dze­niach Misjo­na­rzy i Ado­ra­to­rek Krwi Chry­stu­sa. W Man­tui mogli­śmy się modlić przy reli­kwiach Krwi Chry­stu­sa. Było to dla nas piel­grzy­mów wiel­kie prze­ży­cie ducho­we i łaska. Pod­czas poby­tu w Asy­żu czu­li­śmy, że jest to mia­sto peł­ne ducha św. Fran­cisz­ka i św. Kla­ry. Modli­li­śmy się przy gro­bie św. Fran­cisz­ka a tak­że przy reli­kwiach św. Kla­ry. Mogli­śmy też oglą­dać zacho­wa­ne sza­ty tych nie­zwy­kłych świę­tych a tak­że inne reli­kwie. Uczest­ni­czy­li­śmy we Mszy św. w kapli­cy w obrę­bie Bazy­li­ki św. Fran­cisz­ka nie­da­le­ko od gro­bu św. Fran­cisz­ka. Byli­śmy też w koście­le, gdzie pocho­wa­ny jest bł. Car­lo Acu­tis i tam zosta­wi­łam swo­je inten­cje za wsta­wien­nic­twem tego świę­te­go, któ­re­go kano­ni­za­cja odbę­dzie się w kwiet­niu tego roku. Odwie­dzi­li­śmy pięk­nie poło­żo­ne na wzgó­rzu Spo­le­to, mia­sto uro­dzin i życia Jana Mer­li­nie­go. W Rzy­mie byli­śmy we wszyst­kich bazy­li­kach więk­szych i z wiel­kim prze­ję­ciem prze­cho­dzi­li­śmy przez Świę­te Drzwi otwar­te na Rok Jubi­le­uszo­wy. Modli­li­śmy się przy gro­bie św. Jana Paw­ła 2 w Bazy­li­ce św. Pio­tra na Waty­ka­nie, gdzie pod głów­nym ołta­rzem jest kon­fe­sja św. Pio­tra z jego reli­kwia­mi. A w Bazy­li­ce św. Paw­ła za Mura­mi mogli­śmy modlić się i zano­sić proś­by do św. Paw­ła w miej­scu, gdzie został pocho­wa­ny. Mie­li­śmy też pięk­ną Mszę św. w koście­le przy gro­bie św. Kac­pra del Buf­fa­lo. Ale naj­więk­szym prze­ży­ciem dla mnie w całej piel­grzym­ce była Msza św. beaty­fi­ka­cyj­na Jana Mer­li­nie­go w Bazy­li­ce na Late­ra­nie. Ten dzień już od rana prze­peł­nio­ny był rado­ścią i ocze­ki­wa­niem na to wyda­rze­nie. Cała Bazy­li­ka była wypeł­nio­na czci­cie­la­mi Prze­naj­droż­szej Krwi Chry­stu­sa. Reli­kwie Jana Mer­li­nie­go w ozdob­nej skrzy­ni zosta­ły przy­wie­zio­ne wcze­śniej do Bazy­li­ki i mogli­śmy modlić się przy nich już przed Mszą św. Cały kościół wypeł­nia­ły gło­sy pięk­ne­go śpie­wu chó­ru. Wszy­scy byli pod­eks­cy­to­wa­ni i rado­śni a w cza­sie Mszy św. przy ogło­sze­niu beaty­fi­ka­cji byli­śmy napraw­dę szczę­śli­wi. Nasze ser­ca rosły i czu­li­śmy, że zstę­pu­je z mocą Duch św. na wszyst­kich zgro­ma­dzo­nych w Bazy­li­ce. Wyda­wa­ło mi się, że jestem jak­by bli­żej Nie­ba peł­ne­go aniel­skich śpie­wów i świę­tych zgro­ma­dzo­nych przy Jezu­sie Chry­stu­sie Baran­ku Bożym. Wszy­scy byli­śmy poru­sze­ni i na pew­no dary Ducha św. pły­nę­ły do naszych dusz w obfi­to­ści. Nie zapo­mnę tych chwil. Cały czas mam tak­że w pamię­ci sło­wa kar­dy­na­ła prze­wod­ni­czą­ce­go uro­czy­sto­ściom o tym, że Pan Bóg obda­rzył ks. Mer­li­nie­go wyjąt­ko­wym darem modli­twy i kon­tem­pla­cji. Powie­dział, że nowy bło­go­sła­wio­ny był też czło­wie­kiem dzia­ła­nia, któ­ry zapra­sza nas wszyst­kich do podą­ża­nia śla­da­mi Mar­ty i Marii. Modli­twa i wycho­dze­nie do ludzi to dwa pod­sta­wo­we fila­ry życia chrze­ści­jań­skie­go. Trze­cim aspek­tem życia i ducho­wo­ści Jana Mer­li­nie­go były rela­cje z inny­mi ludź­mi i przy­jaźń ze swo­imi współ­brać­mi. Po beaty­fi­ka­cji poje­cha­li­śmy do kościo­ła gdzie jest pocho­wa­na św. Maria de Mat­tias, któ­rym opie­ku­ją się Ado­ra­tor­ki Krwi Chry­stu­sa. Byli­śmy też na uro­czy­stej Mszy św. dzięk­czyn­nej za beaty­fi­ka­cję bł. Jana Mer­li­nie­go, peł­nej rado­ści i ducha wspól­no­ty czci­cie­li Krwi Chry­stu­sa. W dro­dze powrot­nej odwie­dzi­li­śmy Sie­nę, mia­sto św. Kata­rzy­ny ze Sie­ny, któ­ra ota­cza­ła wiel­ką czcią Krew Zba­wi­cie­la. Byli­śmy tak­że w Bolo­nii, gdzie wię­zio­ny był św. Kac­per del Buf­fa­lo. Jest to pięk­ne i zabyt­ko­we mia­sto, któ­re bar­dzo mi się spodo­ba­ło. Była to pięk­na piel­grzym­ka, któ­rej nigdy nie zapo­mnę. Jolan­ta



Pobyt w Rzy­mie był dla mnie nie zapo­mnia­nym ducho­wym prze­ży­ciem. Wiecz­ne mia­sto to nie tyl­ko skarb­ni­ca sta­ro­żyt­nych zabyt­ków ale przede wszyst­kim cen­trum chrze­ści­jań­stwa gdzie na każ­dym kro­ku moż­na poczuć bli­skość sacrum. Atmos­fe­ra tych miejsc, peł­na modli­twy i ducho­wo­ści pozo­sta­nie na dłu­go w mej pamię­ci.
Ewa C.



Uczest­nic­two w piel­grzym­ce do Włoch na beaty­fi­ka­cję ks. Jana Mer­li­nie­go było dla nas głę­bo­kim doświad­cze­niem ducho­wym. Cere­mo­nia beaty­fi­ka­cyj­na odby­ła się 12 stycz­nia 2025 roku w Bazy­li­ce św. Jana na Late­ra­nie w Rzy­mie, gro­ma­dząc licz­nych wier­nych z całe­go świa­ta. Pod­czas uro­czy­sto­ści odczu­wa­li­śmy jed­ność z inny­mi piel­grzy­ma­mi, wspól­nie modląc się i dzię­ku­jąc za życie.
Piel­grzym­ka ta była nie tyl­ko oka­zją do uczest­nic­twa w waż­nym wyda­rze­niu reli­gij­nym, ale tak­że do pogłę­bie­nia wła­snej wia­ry poprzez odwie­dza­nie miejsc zwią­za­nych z życiem świę­tych i bło­go­sła­wio­nych. Wspól­ne modli­twy, Msze świę­te oraz reflek­sje nad życiem ks. Jana Mer­li­nie­go inspi­ro­wa­ły nas do dal­sze­go roz­wo­ju ducho­we­go i naśla­do­wa­nia jego cnót w codzien­nym życiu.
Sła­wek i Agata



Uczest­nic­two w piel­grzym­ce do Włoch na beaty­fi­ka­cję było dla mnie i mojej żony, nie­za­po­mnia­nym prze­ży­ciem. Pod­czas jej trwa­nia odwie­dzi­li­śmy wie­le pięk­nych miejsc oraz pozna­li­śmy wie­lu cie­ka­wych ludzi. Piel­grzym­ka ta była nie tyl­ko oka­zją do uczest­nic­twa w waż­nym wyda­rze­niu reli­gij­nym, ale tak­że do pogłę­bie­nia wia­ry i zasta­no­wie­nia się nad wła­snym życiem. Gra­ży­na i Mirek



W dniu 08.01.2025 r. zebra­li­śmy się o świ­cie, aby o godzi­nie 3:00 wyje­chać z Domu Misyj­ne­go w Oża­ro­wie Mazo­wiec­kim. Oko­ło godzi­ny  6:00 byli­śmy w Czę­sto­cho­wie, aby zabrać pozo­sta­łych piel­grzy­mów wraz z  ks. Mariu­szem Szy­ku­ła i ks. Igna­cym Jaku­bia­kiem — naszy­mi prze­wod­ni­ka­mi duchowymi. 

Orga­ni­za­to­rem piel­grzym­ki było Biu­ro Podró­ży CAMINO z Wro­cła­wia, prze­wod­ni­kiem Pan Darek (praw­dzi­wy pro­fe­sjo­na­li­sta w tym co robi).

W godzi­nach popo­łu­dnio­wych dotar­li­śmy do Kah­len­ber­ga, wzgó­rza pod Wied­niem (484 m.n.p.m.) gdzie w 1683 r. król Pol­ski Jan III Sobie­ski dowo­dził zwy­cię­ską bitwą o Wie­deń z Tur­ka­mi. Tam uczest­ni­czy­li­śmy we Mszy Św. i wysłu­cha­li­śmy histo­rii tego donio­słe­go wyda­rze­nia oraz histo­rii kościo­ła, któ­ry obec­nie znaj­du­je się pod opie­ką pol­skich Księ­ży Zmar­twych­wstań­ców, o zgro­ma­dzo­nych pamiąt­kach po odsie­czy Wie­deń­skiej i piel­grzym­ce Papie­ża Jana Paw­ła II.

Następ­nie uda­li­śmy się na noc­leg, aby po godzi­nie 21:00, dotrzeć do hote­lu po cało­dzien­nej podróży.

09.01.2025 r.

Po śnia­da­niu wyru­szy­li­śmy do Wero­ny, któ­ra powi­ta­ła nas desz­czem,  aby pod­czas spa­ce­ru podzi­wiać Piaz­za dei Signo­ri, rzym­ską Are­nę (z I wie­ku n.e. star­szy od Kolo­seum i trze­ci co do wiel­ko­ści amfi­te­atr), Kościół San­ta Maria dei Anti­ca i bal­kon szek­spi­row­skiej Julii przy Via Apel­lo oraz jej pomnik wyko­na­ny z brązu.

Następ­nie uda­li­śmy się do poło­żo­nej ok. 50 km Man­tua zwie­dzić zabyt­ko­wą sta­rów­kę oraz Bazy­li­kę Św. Andrze­ja, gdzie znaj­du­je się Reli­kwia Prze­naj­święt­szej Krwi Chry­stu­sa. Ogrom­ne wra­że­nie zro­bi­ła histo­ria Reli­kwii, przy­wie­zio­na do Ita­lii przez Św. Lon­gi­na ( Lon­gi­nu­sa — rzym­skie­go cen­tu­rio­na, któ­ry na Gol­go­cie prze­bił lan­cą bok Jezu­sa) oraz fakt prze­trzy­my­wa­nia w sej­fie, zamknię­tym 12 klu­cza­mi i otwie­ra­na raz w roku, przy obec­no­ści nota­riu­sza, aby w dniu Uro­czy­sto­ści Krwi Chry­stu­sa 1 lip­ca, była wysta­wio­na w ołta­rzu głów­nym Bazyliki.

10.01.2025

Zwie­dza­my Asyż. Przy pięk­nej sło­necz­nej pogo­dzie odby­li­śmy spa­cer zaczy­na­jąc od Bazy­li­ki Św. Kla­ry, prze­cho­dząc koło domu, gdzie miesz­kał Św. Fran­ci­szek, aby dotrzeć do Bazy­li­ki Św. Fran­cisz­ka, pobu­do­wa­nej na Wzgó­rzu Pie­kiel­nym, poda­ro­wa­nym przez miesz­kań­ca Asy­żu w XIII wie­ku, pięk­nie deko­ro­wa­nej fre­ska­mi Giot­to i Cima­bue, gdzie uczest­ni­czy­li­śmy we Mszy Świę­tej. Powa­gi i świę­to­ści temu miej­scu nada­je napis nad drzwia­mi wej­ścio­wy­mi „Odpust zupeł­ny codzien­nie na zawsze”. 

Ponie­waż mie­li­śmy szczę­ście do prze­wod­ni­ków ( Polek miesz­ka­ją­cych od daw­na w Ita­lii) odwie­dzi­li­śmy Sank­tu­arium Obna­że­nia Św. Fran­cisz­ka przy koście­le Mat­ki Bożej Więk­szej, gdzie spo­czy­wa odsło­nię­te cia­ło  (w jean­sach i teni­sów­kach) bło­go­sła­wio­ne­go Kar­la Acu­ti­sa. któ­ry 27 kwiet­nia 2025 r. zosta­nie ogło­szo­ny świętym.

Następ­nie uda­li­śmy się do poło­żo­ne­go na wzgó­rzu Spo­le­to, gdzie uro­dził się i miesz­kał bło­go­sła­wio­ny Jan Mer­li­ni. Zwie­dzi­li­śmy tam uro­kli­we histo­rycz­ne cen­trum, kate­drę i odby­li­śmy spa­cer po spek­ta­ku­lar­nym moście, któ­ry w cza­sie śre­dnio­wie­cza peł­nił rolę akwe­duk­tu. Rzu­ci­li­śmy okiem na zamek i pięk­ną oko­li­cę widocz­ną z mia­sta. Cie­ka­wost­ką jest, że do mia­sta wjeż­dża­li­śmy scho­da­mi rucho­my­mi, skła­da­ją­cy­mi się z kil­ku dłu­gich przęseł.

11.01.2025

Od dziś przez 3 dni zwie­dza­my Wiecz­ne Mia­sto. Zaczy­na­my od Waty­ka­nu. Ogro­dy, Muzeum Waty­kań­skie z Kapli­cą Syk­styń­ską, Bazy­li­ka Św. Pio­tra, któ­ra zachwy­ca swo­im bogac­twem i wiel­ko­ścią. Wiel­kim prze­ży­ciem jest dla nas przej­ście przez Drzwi Świę­te, otwie­ra­ne co 25 lat, na czas Roku Jubi­le­uszo­we­go,( żeby je następ­nie zamu­ro­wać) oraz modli­twa przy gro­bie nasze­go roda­ka Świę­te­go Jana Paw­ła II. Następ­nie spa­ce­ru­jąc podzi­wia­my pięk­no Rzy­mu, by dotrzeć na Mszę do kościo­ła San­ta Maria in Tri­vio, gdzie prze­cho­wy­wa­ne są reli­kwie Św. Kaspra del Buf­fa­lo, obok słyn­nej Fon­tan­ny di Tre­vi. Po beaty­fi­ka­cji rów­nież tra­fi­ły tam reli­kwie ks. Jana Merliniego. 

12.01.2025

To dzień, któ­ry prze­szedł do histo­rii. Już rano pośpie­szy­li­śmy do Bazy­li­ki na Late­ra­nie aby ocze­ki­wać na Msze Św. pod­czas,  któ­rej Bło­go­sła­wio­nym został ogło­szo­ny Misjo­narz Krwi Chry­stu­sa Jan Mer­li­ni. Z wiel­ką rado­ścią patrzy­li­śmy jak dłu­gi orszak Misjo­na­rzy Krwi Chry­stu­sa z całe­go świa­ta, zmie­rza w pro­ce­sji do ołta­rza i cie­szy­li­śmy się widząc zna­jo­me twa­rze kapła­nów z Pol­ski. Pięk­na opra­wa Mszy Św. doda­ła powa­gi chwi­li i cho­ciaż nie­wie­le rozu­mie­li­śmy, to ser­cem czu­li­śmy wznio­słość wyda­rze­nia. Z Late­ra­nu poje­cha­li­śmy do Zgro­ma­dze­nia Sióstr Ado­ra­to­rek Krwi Chry­stu­sa, aby pomo­dlić się przy gro­bie Św. Marii de Matias. Wysłu­cha­li­śmy histo­rii i zwie­dzi­li­śmy  miej­sce wokół Kolo­seum, nie­ste­ty przy­je­cha­li­śmy zbyt póź­no żeby wejść na teren słyn­ne­go amfi­te­atru. Ostat­nim punk­tem dnia była Bazy­li­ka Św. Paw­ła za Mura­mi.

13.01.2025

Uda­li­śmy się do Para­fii Św. Kaspra del Buf­fa­lo, aby w obec­no­ści rodzi­ny Krwi Chry­stu­sa uczest­ni­czyć w Mszy Św. dzięk­czyn­nej za dar beaty­fi­ka­cji słu­gi Boże­go Jana Mer­li­nie­go. Miłym zakoń­cze­niem uro­czy­sto­ści było pamiąt­ko­we zdję­cie uczest­ni­ków naszej piel­grzym­ki z Misjo­na­rza­mi Krwi Chry­stu­sa z pro­win­cji pol­skiej. Następ­nie ruszy­li­śmy na dal­szy „pod­bój” Rzy­mu. Prze­szli­śmy na kola­nach po Świę­tych Scho­dach, zwie­dzi­li­śmy Bazy­li­kę na Late­ra­nie oraz Bazy­li­kę San­ta Maria Maggiore.

14.01.2025

Zwie­dza­my Sie­nę, mia­sta gdzie wszyst­kie uli­ce pro­wa­dza na Paz­za del Cam­po — cen­tral­ny plac wybru­ko­wa­ny w XIII wie­ku czer­wo­ną cegłą i tra­wer­ty­nem. Nawie­dza­my Bazy­li­kę San Dome­ni­co, gdzie znaj­du­ją się reli­kwie Św. Kata­rzy­ny, któ­ra mimo, że była nie­pi­śmien­na dyk­to­wa­ła listy do papie­ża, bisku­pów, monar­chów i innych wpły­wo­wych ludzi. Ogło­szo­na zosta­ła Dok­to­rem Kościo­ła i patron­ką Europy.

15.01.2025

Ostat­nie mia­sto w pla­nie piel­grzym­ki — Bolo­nia, zwie­dzi­li­śmy  Bazy­li­kę San Petro­nio, naj­więk­szy kościół mia­sta z XIV w. i siód­my co do wiel­ko­ści w Euro­pie, sym­bol mia­sta dwie krzy­we wie­że, oraz sta­rów­kę. Jed­ną z  atrak­cji było delek­to­wa­nie się  słyn­ną boloń­ską mortadelą 🙂

16.01.2025

Żal odjeż­dżać. Nie­ste­ty wra­ca­my do domu i ok. 0:00 dojeż­dża­my rado­śni i szczę­śli­wi do Oża­ro­wa Mazowieckiego.

Każ­dy dzień w dro­dze wypeł­nio­ny był modli­twą, zaczy­na­jąc od modli­twy poran­nej, jutrz­ni, a czę­sto godzi­nek. Słu­cha­li­śmy kon­fe­ren­cji naszych opie­ku­nów ks. Mariu­sza i ks. Igna­ce­go. Codzien­nie uczest­ni­czy­li­śmy we Mszy Św. spo­ty­ka­jąc się z gru­pą Sióstr ado­ra­to­rek ze sto­wa­rzy­sze­niem, pod opie­ką ks. Krzysz­to­fa. Odma­wia­ny był róża­niec Maryj­ny, róża­niec do Krwi Chry­stu­sa oraz Koron­ka do Boże­go Miło­sier­dzia. Śpie­wem umi­la­li­śmy czas w auto­ka­rze, a pod­czas dłuż­szych prze­jaz­dów oglą­da­li­śmy fil­my m.in. „Misja” o św. Ricie, św. Fran­cisz­ku i św. Klarze.

W nie­mal każ­dym mie­ście mie­li­śmy chwi­lę cza­su na pysz­ną wło­ską piz­zę czy kawę, oraz kupie­nie pamiątek.

Był to pięk­ny czas, któ­ry na dłu­go zosta­nie w naszej pamięci.