JAK OTWORZYĆ SIĘ NA DUCHA ŚWIĘTEGO I DAĆ SIĘ PROWADZIĆ?   — kwie­cień

Ja zaś będę pro­sił Ojca, a inne­go Pocie­szy­cie­la da wam, aby z wami był na zawsze — Ducha Praw­dy (.); nie zosta­wię was sie­ro­ta­mi.(J 14, 16).

Jezus zanim odszedł, zosta­wił nam obiet­ni­cę zesła­nia Pocie­szy­cie­la — Para­kle­ta.Chry­stus wstę­pu­jąc do Nie­ba wsz­cze­pia nas w Trój­cę Świę­tą.

Pan Bóg jest Stwo­rzy­cie­lem i Wład­cą oraz źró­dłem wszel­kich łask. Syn Boży jest Odku­pi­cie­lem i Zba­wi­cie­lem, a Duch Świę­ty — Wskrze­si­cie­lem, Oży­wi­cie­lem, Dar­czyń­cą i Pocie­szy­cie­lem. On nas pro­wa­dzi, poma­ga prze­kro­czyć bra­my Kró­le­stwa Boże­go, ucząc nas, jak nale­ży korzy­stać z klu­cza miło­ści i praw­dy.

Duch Świę­ty nigdy nie prze­sła­nia Boga, ani Jego Syna Jezu­sa Chry­stu­sa, ale zawsze do Nich pro­wa­dzi.

Pla­ny Boga w odnie­sie­niu do czło­wie­ka reali­zo­wa­ne są przez Ducha Świę­te­go. Dzie­ło zba­wie­nia w Jezu­sie Chry­stu­sie dopeł­nia się posła­niem Ducha Świę­te­go, aby popro­wa­dził nas do Kró­le­stwa Boże­go.

Pocie­szy­ciel, Duch Świę­ty, któ­re­go Ojciec pośle w moim imie­niu, On was wszyst­kie­go nauczy i przy­po­mni wam wszyst­ko, co Ja wam powie­dzia­łem.” (J 14,26 26.)

Czy zawsze w życiu wie­my co robić, czy zawsze jeste­śmy rado­śni, czy zawsze postę­pu­je­my bez­błęd­nie, czy zawsze jeste­śmy wystar­cza­ją­co sil­ni? Odpo­wia­da­jąc na te pyta­nia stwier­dza­my, że potrze­bu­je­my: rady, pocie­sze­nia, napo­mnie­nia i obro­ny. Kie­dy uświa­do­mi­my sobie, jak bar­dzo potrze­bu­je­my tych darów, to utwier­dzi­my się w prze­ko­na­niu, że powin­ni­śmy otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go; wte­dy odkry­je­my Go, jako daw­cę naszych życio­wych potrzeb. Aby dać się popro­wa­dzić Ducho­wi Świę­te­mu, musi­my speł­nić jeden pod­sta­wo­wy waru­nek, a mia­no­wi­cie zro­bić pierw­szy krok w Jego stro­nę. On sza­nu­jąc naszą wol­ną wolę, cze­ka na ten krok, a nawet na maleń­ki kro­czek.

Wszech­moc­ny i wszech­wie­dzą­cy Duch Świę­ty pro­wa­dząc cię, udzie­la ci wszyst­kie­go, co jest do zba­wie­nia potrzeb­ne oraz prze­mie­nia cię, ty nato­miast tyl­ko przyj­mu­jesz i pozwa­lasz się zmie­niać i pro­wa­dzić. To, już na samym począt­ku, wyma­ga od cie­bie poko­ry i uzna­nia, że potrze­bu­jesz pomo­cy i zmia­ny, bo sam błą­dzisz, mylisz się i jesteś nie­do­sko­na­ły. Sta­jąc w obro­nie god­no­ści i praw­dy współ­dzia­łasz z Duchem Świę­tym.

Jeśli pra­gniesz być świę­tym, już masz wiel­ką moty­wa­cję by otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go i przy­stą­pić do aktyw­nej współ­pra­cy z Nim. On wte­dy popro­wa­dzi cię tam, gdzie jest tak pięk­nie, że „ani oko nie widzia­ło, ani ucho nie słyszało.”Duch Świę­ty nie jest jakąś Boską­si­łą na naszych usłu­gach, ale jest Trze­cią Oso­bą Boską. Ma wła­sną wolę, myśli, sły­szy nas, kon­tak­tu­je się z nami, może nas wołać i może nie zga­dzać się z nami. Jeśli Go przyj­mu­je­my jest dla nas dys­po­zy­cyj­ny przez 24 godzi­ny na dobę i może, jak praw­dzi­wy Przy­ja­ciel, pro­wa­dzić nas.

Aby otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go nale­ży przede wszyst­kim poznać Go i zaprzy­jaź­nić się, czy­li mieć z Nim oso­bi­ste rela­cje. Jak to zro­bić? Otóż trze­ba Go pro­sić, aby dał nam się poznać i popro­wa­dził nas przez życie. Jest prze­cież powie­dzia­ne — „pro­ście, a otrzy­ma­cie”.

Nie moż­na mieć z kimś oso­bi­stych rela­cji, jeśli nie roz­ma­wia się z nim. Czy roz­ma­wiasz z Duchem Świę­tym? Czy roz­ma­wiasz z Duchem Świę­tym każ­de­go dnia?

Przyj­rzyj­my się jak Mat­ka Boża dosko­na­le otwo­rzy­ła się na przyj­ście i dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go. Oto, cze­go Mary­ja uczy nas Swo­ją posta­wą:

z poko­rą przy­ję­ła Sło­wo Boże skie­ro­wa­ne do Niej przez Anio­ła Gabrie­la:  „Bądź pozdro­wio­na, peł­na łaski, Pan z Tobą”. Uważ­nie je wysłu­cha­ła i roz­wa­ża­ła w ser­cu, zasta­na­wia­jąc się, co mia­ło­by to pozdro­wie­nie zna­czyć.

odpo­wie­dzia­ła pyta­niem „Jak to się sta­nie?”, chcąc głę­biej zro­zu­mieć zamiar Boskie­go dzia­ła­nia w Niej. Była tym bar­dzo zain­te­re­so­wa­na i zaan­ga­żo­wa­ła się całym ser­cem i umy­słem.

odpo­wie­dzia­ła z peł­ną wia­rą „Niech mi się sta­nie według sło­wa twe­go!”. Odpo­wiedź Maryi wyra­ża nie tyl­ko pokor­ne przy­zwo­le­nie, ale rado­sną, entu­zja­stycz­ną chęć, pra­gnie­nie doświad­cze­nia dzia­ła­nia Ducha Świę­te­go w Niej.

Każ­dy, kto pra­gnie: otrzy­mać Ducha Świę­te­go, otwie­rać się co dzień na Jego dzia­ła­nie i dać się Mu pro­wa­dzić, powi­nien przejść nastę­pu­ją­ce trzy eta­py:

– z god­no­ścią oraz uwa­gą słu­chać, czy­tać i roz­wa­żać Sło­wo Boże,

– z poko­rą i ufno­ścią zada­wać pyta­nia Bogu, jako swe­mu Ojcu,

– cier­pli­wie i z roz­trop­no­ścią cze­kać na odpo­wiedź,

– pra­gnąć, by język, któ­rym Duch Świę­ty poro­zu­mie­wa się z nami był zro­zu­mia­ły. Każ­da Oso­ba Trój­cy Świę­tej roz­ma­wia z nami przez wyda­rze­nia, natchnie­nia i sło­wa Pisma Świę­te­go. Jest to język Bożej miło­ści.

Czy nauczy­łeś się języ­ka poro­zu­mie­wa­nia się z Duchem Świę­tym? A może ten język jest ci tak obcy, że kom­plet­nie nie rozu­miesz, co Duch do cie­bie mówi, przez co szyb­ko znie­chę­casz się i nie pró­bu­jesz dal­szej roz­mo­wy. Dopó­ki nie nawią­żesz rela­cji z Bogiem i Jezu­sem, dopó­ty nie otwo­rzysz się na Ducha Świę­te­go, nie dając Mu się popro­wa­dzić. Może ogra­ni­czasz się do mecha­nicz­ne­go odma­wia­nia pacie­rzy myśląc, że to wystar­czy, aby zaprzy­jaź­nić się z Duchem Świę­tym? Wiedz, że nie wystar­czy!

Dobrze jest pro­sić Mat­kę Bożą, by to Ona w nas i za nas otwie­ra­ła się na Ducha Świę­te­go i żeby uczy­ła nas przy­jaź­ni z Nim. Tam, gdzie jest Jezus lub Jego Mat­ka, tam zawsze jest Duch Świę­ty.

Jakie są two­je rela­cje z Duchem Świę­tym? Czy, jak i kie­dy zwra­casz się do Nie­go? Czy do Ducha Świę­te­go zwra­casz się jak do Trze­ciej Oso­by Boskiej, czy może jak do jakie­goś nie­wi­dzial­ne­go, nie­mal baj­ko­we­go „ dusz­ka” z wir­tu­al­ne­go świa­ta? Roz­mo­wa jest pod­sta­wo­wą meto­dą otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go. Pod­czas roz­mo­wy z Nim winie­neś pamię­tać, że nie może to być twój mono­log. Musisz nauczyć się słu­chać Ducha Świę­te­go. Oso­bi­sta i efek­tyw­na roz­mo­wa nastę­pu­je tyl­ko w ciszy. Czy w tym hała­śli­wym świe­cie dbasz, aby zapew­nić sobie tę ciszę?

Każ­de­go dnia czy­taj Pismo Świę­te, a Duch Świę­ty uzdol­ni cię do rozu­mie­nia i inter­pre­ta­cji słów kie­ro­wa­nych do cie­bie. To swo­iste­go rodza­ju roz­mo­wa z Duchem Praw­dy i wspa­nia­ły spo­sób otwie­ra­nia się na Nie­go.

Jeśli chcesz otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go i usły­szeć głos,za któ­rym mógł­byś pójść - zatrzy­maj się, nie pędź tak i zadbaj o ciszę! Każ­de­go dnia zadbaj o godzin­ną ciszę, a przy­naj­mniej o 15 minut, naj­le­piej przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem, albo w domo­wej ciszy, gdzie wyłą­czo­ne będą tzw. „roz­pra­sza­cze”, czy­li radio, tele­wi­zor, kom­pu­ter, tele­fon itp. Rób to sys­te­ma­tycz­nie. Taka sytu­acja spra­wi, że Duch Świę­ty nie tyl­ko zago­ści, ale zado­mo­wi się w two­im życiu.

Dużo łatwiej nam roz­ma­wiać z Mat­ką Bożą, czy z Jezu­sem, któ­rych widzi­my na obra­zach, niż roz­ma­wiać z Panem Bogiem lub z Duchem Świę­tym, któ­rych obra­zy są rzad­ko­ścią, albo ich w naszym oto­cze­niu w ogó­le nie ma. A zatem pomóż sobie sta­wia­jąc, bądź wie­sza­jąc w widocz­nym miej­scu sym­bol Ducha Świę­te­go lub napis: „Duch Świę­ty”, aby przy­po­mi­nał ci o Jego obec­no­ści.

Dając się pro­wa­dzić Ducho­wi Pocie­szy­cie­lo­wi, otwórz się na jego dary i sym­bo­le. Oto sym­bo­le jakie wymie­nia „Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go” (punk­ty od 694 do 701): woda, namasz­cze­nie, ogień, obłok i świa­tło, pie­częć, ręka, palec, gołę­bi­ca. Zapo­znaj się z tłu­ma­cze­niem tych sym­bo­li, byś wie­dział, jak bar­dzo real­ne jest dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go w two­im życiu.

Małym spraw­dzia­nem rze­czy­wi­ste­go otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go jest odpo­wiedź na pyta­nie: Czy znasz 7 darów Ducha Świę­te­go? Spró­buj je wymie­nić.

Ile­kroć czy­nisz znak Krzy­ża wyzna­jesz, że powie­rzasz się Bogu, Jego Syno­wi i Ducho­wi Świę­te­mu. To jeden z bar­dzo waż­nych spo­so­bów otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go. Zna­kiem tym zaczy­naj i kończ swój dzień i każ­dą modli­twę.

Oto pro­po­zy­cje, kie­dy i w jaki spo­sób może­my otwie­rać się na Ducha Świę­te­go? Cho­dzi tu o prak­tycz­ne podej­ście do otwar­cia nasze­go ser­ca, oczu, uszu, rąk i rozu­mu na dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go. Niech poniż­sze punk­ty będą pod­po­wie­dzią. (Pierw­sza część każ­de­go punk­tu doty­czy miej­sca i sytu­acji otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go. Dru­ga część  — naszych dzia­łań, a trze­cia odpo­wie­dzi Ducha Świę­te­go na te dzia­ła­nia, czy­li jak może nas popro­wa­dzić). Przyj­rzyj­my się­na­szym poczy­na­niom

Kie­dy i jak otwie­ra­my się na Ducha Świę­te­go?

  1. Pod­czas Mszy Świę­tej.

W trak­cie ofia­ro­wa­nia skła­daj na ołta­rzu swo­je tru­dy i wytchnie­nia, swo­je poraż­ki i suk­ce­sy. Pod­czas Komu­nii Świę­tej jed­nocz się z Jezu­sem, przyj­mu­jąc Go, a Duch Świę­ty, któ­ry jest mocą i Panem Eucha­ry­stii zstą­pi na cie­bie i wska­że ci spo­so­by uświę­ca­nia, czy­niąc z cie­bie ofiar­ny kie­lich miło­ści.

  1. Pod­czas przyj­mo­wa­nia Sakra­men­tów Świę­tych, a tak­że udzie­la­nia bło­go­sła­wieństw.

Przyj­mu­jąc Sakra­men­ty bie­rzesz w posia­da­nie klucz do Bra­my Nie­bios. Przyj­mu­jąc bło­go­sła­wień­stwo lub bło­go­sła­wiąc innych, czy­nisz z tego klu­cza uży­tek i wła­śnie wte­dy Duch Świę­ty czy­ni z cie­bie budow­ni­cze­go cywi­li­za­cji życia i poko­ju.

  1. Pod­czas ado­ra­cji Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu.

Patrz na Jezu­sa i otwie­raj się przed Nim przed­sta­wia­jąc swo­je rado­ści i smut­ki oraz pra­gnie­nia życio­we, a Duch Świę­ty wypeł­ni twój umysł i ser­ce, czy­niąc z nich gle­bę żyzną oraz oży­wi two­ją wia­rę, nadzie­ję i miłość, uwal­nia­jąc cię od wewnętrz­ne­go cha­osu.

  1. Pod­czas modli­twy, kon­tem­pla­cji i medy­ta­cji Pisma Świę­te­go.

Roz­ma­wiaj z każ­dą Oso­bą Trój­cy Świę­tej, a tak­że z Mat­ką Prze­naj­droż­szej Krwi Chry­stu­sa. Zada­waj pyta­nia i cier­pli­wie cze­kaj na odpo­wiedź, a Duch Świę­ty udzie­li ci jej i opro­mie­ni Swo­imi dara­mi, któ­ry­mi są Jego moc, świa­tło i cha­ry­zma­ty.

  1. Prze­strze­ga­jąc tra­dy­cji Kościo­ła.

Przez udział w litur­gii kościo­ła np. w okre­sie Wiel­kie­go Postu, w okre­sie Wiel­ka­noc­nym, szcze­gól­nie pod­czas Tri­du­um Pas­chal­ne­go, przez udział w świę­tach i uro­czy­sto­ściach kościel­nych jak: Zesła­nie Ducha Świę­te­go, Boże Cia­ło, świę­ta Boże­go Naro­dze­nia i innych, dołącz do orsza­ku Kościo­ła Świę­te­go i potwierdź swo­ją przy­na­leż­ność do Nie­go, a Duch Świę­ty posta­wi na two­im ser­cu pie­częć przy­na­leż­no­ści, wier­no­ści i odpo­wie­dzial­no­ści za ten Kościół.

  1. Robiąc rachu­nek sumie­nia.

Sta­waj przed Jezu­sem w praw­dzie i poko­rze, jak żebrak ducho­wy, zda­jąc spra­wę z zacho­wy­wa­nia Dzie­się­ciu Przy­ka­zań Bożych, a wte­dy Duch Świę­ty pomo­że ci skru­szyć two­ją pychę, poma­ga­jąc w dro­dze do świę­to­ści.

  1. Pod­czas reko­lek­cji. 

Sta­waj przed Jezu­sem z pra­gnie­niem zapro­sze­nia Go na sta­łe do two­je­go życia, aby był w jego cen­trum i aby Jego Sło­wa były dla cie­bie dro­go­wska­zem, a wte­dy Duch Świę­ty uto­ru­je ci dro­gę do świę­to­ści, wpro­wa­dza­jąc cię w tajem­ni­ce wia­ry.

  1. Pod­czas nabo­żeństw np. roz­wa­ża­nia sta­cji Dro­gi Krzy­żo­wej, ado­ra­cji Chry­stu­so­we­go Krzy­ża, ado­ra­cji Nśw. Sakra­men­tu, nowen­ny do Ducha Świę­te­go.

Wier­nie opo­wiedz się za Jezu­sem całym swo­im życiem, a potem stań jak Mary­ja i Jan pod Krzy­żem kon­tem­plu­jąc obli­cze Zba­wi­cie­la, a Duch Świę­ty wypeł­ni two­je ser­ce i umoc­ni cię w zwal­cza­niu cywi­li­za­cji śmier­ci, nauczy cię i pomo­że prze­kuć cier­pie­nie w miłość.

  1. Wypeł­nia­jąc swo­je powo­ła­nie zgod­nie z wolą Bożą.

Nie­za­leż­nie od tego, czy jesteś oso­bą świec­ką, czy kon­se­kro­wa­ną, czy uczest­ni­czysz w życiu wspól­no­ty, czy kro­czysz samot­nie, masz do wypeł­nie­nia swo­je życio­we zada­nie, do któ­re­go wezwał cię Bóg. Reali­zu­jąc je zgod­nie z Bożą Wolą otwie­rasz się na Ducha Świę­te­go, któ­ry jest two­im Dorad­cą na każ­dy dzień i pro­wa­dzi tam gdzie, być może, inni nie chcą iść.

  1. Piel­grzy­mu­jąc do Sank­tu­ariów, Bazy­lik i Katedr(nie umniej­sza­jąc roli świą­ty­ni para­fial­nej).

Wstań z kana­py wygod­nic­twa i szu­kaj kawał­ka NIEBA na ZIEMI, a wte­dy Duch Oży­wi­ciel będzie two­im życio­wym dro­go­wska­zem, abyś nie popadł w ruty­nę i nie­zdro­we przy­zwy­cza­je­nia.

  1. Pod­czas pere­gry­na­cji obra­zu Mat­ki Bożej, albo obra­zu Jezu­sa.

Kie­dy przyj­mu­jesz Mary­ję lub Jezu­sa w Ich świę­tych wize­run­kach w two­jej para­fii lub wła­snym domu, wów­czas Duch Świę­ty w szcze­gól­ny spo­sób gości w jego pro­gach, obda­rza cię Swo­imi dara­mi zmie­nia­jąc cie­bie, two­je życie i two­ją rodzi­nę.

  1. Sta­jąc w obro­nie chrze­ści­jań­stwa i wia­ry kato­lic­kiej we współ­cze­snym świe­cie.

Okaż odwa­gę, by wal­czyć o wypeł­nie­nie Chry­stu­so­we­go testa­men­tu, aby kie­dy Jezus ponow­nie przyj­dzie na zie­mię, zastał wia­rę w Nie­go, a wte­dy Duch Świę­ty obda­rzy cię darem męstwa i rozu­mu, czy­niąc z cie­bie osto­ję dla sła­bych.

  1. Oka­zu­jąc bojaźń Bożą, poko­rę i posłu­szeń­stwo wobec Boga Ojca.

Sta­raj się budo­wać Kró­le­stwo Boże na zie­mi, a wte­dy Duch Świę­ty uwraż­li­wi two­je ser­ce, wska­że ci mate­ria­ły i spo­so­by budo­wa­nia tego Kró­le­stwa zgod­nie z Wolą Bożą.

  1. Pro­mu­jąc i wła­ści­wie korzy­sta­jąc z dóbr kul­tu­ry i sztu­ki oraz mediów chrze­ści­jań­skich.

Umie­jęt­nie korzy­staj ze swo­je­go rozu­mu iwol­nej woli, trzy­ma­jąc się z dale­ka od tego, co ma choć­by pozo­ry zła, a wte­dy Duch Świę­ty uczy­ni z cie­bie narzę­dzie uży­tecz­ne.

  1. Przez apo­stol­stwo, pro­roc­two i naśla­do­wa­nie­Je­zu­sa.

Kro­cząc śla­da­mi Jezu­sa, naśla­du­jąc Go oraz pro­ro­ku­jąc, sta­jesz się żywą Ewan­ge­lią, a wte­dy Duch Świę­ty napeł­nia cię Swo­ją mocą i czy­ni wia­ry­god­nym. Nie dyk­tuj, nie narzu­caj Ducho­wi Świę­te­mu co, jak i kie­dy ma robić według two­jej woli, ale cier­pli­wie cze­kaj na efek­ty two­ich próśb. Zga­dzaj się z tym, co cię spo­ty­ka, choć­by ci się to nie odpo­wia­da­ło i było trud­ne do znie­sie­nia. Dopie­ro z per­spek­ty­wy cza­su oce­nia­jąc kolej­ność poszcze­gól­nych wyda­rzeń, odkry­jesz logi­kę pro­wa­dze­nia cie­bie przez Ducha Świę­te­go.

Duch Świę­ty prze­ła­mu­je wszyst­kie barie­ry i otwie­ra nas na to, co mówi Jezus Chry­stus. On nas pro­wa­dzi do peł­nej praw­dy. Tyl­ko praw­da nas wyzwo­li i będzie moż­li­we otwie­ra­nie się na Ducha Świę­te­go, któ­re zaowo­cu­je miło­sier­dziem.

Owo­ca­mi Ducha Świę­te­go sąmiłość, radość, pokój, cier­pli­wość, uprzej­mość, dobroć, wier­ność, łagod­ność i opa­no­wa­nie. Po nich moż­na poznać, że żyje­my z Jezu­sem i jeste­śmy pro­wa­dze­ni przez Ducha Świę­te­go.

Na tyle, na ile otwo­rzysz się na Ducha Świę­te­go, na tyle będziesz zdol­ny zmie­niać świat. Duch Praw­dy uczy­ni z cie­bie narzę­dzie uży­tecz­ne i w ten spo­sób będzie dalej cię pro­wa­dził.

Duch Pocie­szy­ciel pra­gnie być obec­ny w naszym życiu: pro­wa­dzić nas, pod­po­wia­dać, oży­wiać naszą wia­rę. Jezus sam z dobit­ną pew­no­ścią wyra­ża to Boże pra­gnie­nie mówiąc do swo­ich uczniów: „o ileż bar­dziej Ojciec z nie­ba da Ducha Świę­te­go tym, któ­rzy Go pro­szą” (Łk 11, 13).

Proś­by to naj­czę­ściej sto­so­wa­na for­ma otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go. Poni­żej pro­po­zy­cje próśb.

PROŚBY DO DUCHA ŚWIĘTEGO, by uczy­nił cię narzę­dziem uży­tecz­nym:

- Duchu Świę­ty uczyń z moich życio­wych pla­nów obszar Two­je­go dzia­ła­nia, abyś to Ty decy­do­wał o tym: co? kto? gdzie? kie­dy i jak?

- Duchu Świę­ty uczyń w moim ser­cu „ducho­wą nawi­ga­cję”, abym widział potrze­by innych i przy­był im na czas z pomo­cą.

- Duchu Świę­ty uczyń z mojej wia­ry łódź rybac­ką, abym obie­ra­jąc kurs na dobro mógł wypły­nąć na poło­wy zbo­la­łych serc ludz­kich, skie­ro­wać je do por­tu Bożej miło­ści i miło­sier­dzia, ucząc zaufa­nia do swo­je­go Zbaw­cy.

- Duchu Świę­ty uczyń z moich oczu lune­ty, abym z dala mógł zoba­czyć czło­wie­ka, szu­ka­ją­ce­go dro­gi do Boga i podać mu pomoc­ną dłoń.

- Duchu Świę­ty uczyń z mojej nadziei i ufno­ści Bogu kom­pa­sy, abym mógł pły­nąć pod prąd współ­cze­snym tren­dom i ide­olo­giom, a Ty bądź moim ste­rem i okrę­tem.

- Duchu Świę­ty uczyń z moich słów zarzu­co­ne sie­ci modli­twy, aby mogły łowić ludz­kie dusze dla Boga.

- Duchu Świę­ty daj mi pomy­sły jak mor­skie latar­nie, aby były świa­tłem dla zabłą­ka­nych na morzach codzien­nych zagro­żeń i nie­szczęść.

- Duchu Świę­ty uczyń z moich rąk moc­ne liny, aby mogły wycią­gać na bez­piecz­ny brzeg ludzi toną­cych w głę­bi­nach zła.

- Duchu Świę­ty uczyń z mojej rado­ści przy­stań dla tych, któ­rzy cier­pią i wąt­pią, aby mogli zacu­mo­wać w por­cie nadziei wie­rząc, że Ty napraw­dę jesteś i masz wiel­ką moc ule­czyć ich z bez­na­dziei.

- Duchu Świę­ty uczyń ze mnie apo­sto­ła, byś mógł prze­ze mnie gło­sić Sło­wa Jezu­sa.

- Duchu Świę­ty Pocie­szy­cie­lu przyjdź i odnów we mnie radość Pana, abym mógł roz­da­wać ją innym.

Jeśli Duch Świę­ty pro­wa­dzi cię, to wytrwa­le, bez szem­ra­nia i zwąt­pie­nia, ponie­siesz każ­dy krzyż swe­go życia. Jeśli zaś nie otwo­rzy­łeś się na Ducha Świę­te­go, to nawet małe krzy­ży­ki będą cię przy­tła­czać i znie­wa­lać, a w efek­cie będziesz oka­zy­wał złość, agre­sję, a nawet bunt.

Jeśli nie dzię­ku­jesz i nie uwiel­biasz Boga za swój krzyż to ozna­ka, że nie otwo­rzy­łeś się i nie pozwa­lasz Ducho­wi Świę­te­mu pro­wa­dzić się. Akie­dy zwąt­pisz w Ducha Świę­te­go, a tak­że w moc i sku­tecz­ność Jego darów, wte­dy łatwo pod­dasz się, odrzu­cisz krzyż, a dalej tak błą­dząc i cier­piąc w samot­no­ści znaj­dziesz się tuż nad życio­wą prze­pa­ścią. Ozna­czać to może, że zako­pa­łeś nadzie­ję i zamkną­łeś się na Ducha Świę­te­go. Jeśli nie pro­wa­dzi cię Duch Świę­ty, to kto jest two­im prze­wod­ni­kiem? Pamię­taj w życiu ducho­wym nie ma próż­ni. Jest albo dobro, albo zło. Jeśli otwie­rasz się na dobro możesz  być pewien, że pro­wa­dzi cię Duch Świę­ty, a jeśli masz skłon­no­ści, czy też poku­sy, tole­ru­jesz zło (choć­by z cie­ka­wo­ści), to odwra­casz się i zamy­kasz na Ducha Świę­te­go.

Jeśli jest ktoś lub coś, co poma­ga nam otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go, to jest tak­że coś, co zamy­ka nas na Nie­go. A wszyst­ko to, co zamy­ka nas na Ducha Świę­te­go, jed­no­cze­śnie otwie­ra nas na złe­go ducha .

Czy wiesz, co zamy­ka cię na Ducha Świę­te­go?

Św. Paweł Apo­stoł pisze: „Oto, cze­go uczę: postę­puj­cie według Ducha, a nie speł­ni­cie pożą­da­nia cia­ła. Cia­ło bowiem do cze­go inne­go dąży niż Duch, a Duch do cze­go inne­go niż cia­ło, i stąd nie ma mię­dzy nimi zgo­dy, tak że nie czy­ni­cie tego, co chce­cie. Jeśli jed­nak pozwo­li­cie się pro­wa­dzić Ducho­wi, nie znaj­dzie­cie się w nie­wo­li Pra­wa. Jest zaś rze­czą wia­do­mą, jakie uczyn­ki rodzą się z cia­ła: nie­rząd, nie­czy­stość, wyuz­da­nie, upra­wia­nie bał­wo­chwal­stwa, cza­ry, nie­na­wiść, spór, zawiść, wzbu­rze­nie, nie­wła­ści­wa pogoń za zaszczy­ta­mi, niezgoda,rozłamy, zazdrość, pijań­stwo, hulan­ki i tym podob­ne. Co do nich zapo­wia­dam wam, jak to już zapo­wie­dzia­łem: ci, któ­rzy się takich rze­czy dopusz­cza­ją, kró­le­stwa Boże­go nie odzie­dzi­czą.”

Na Ducha Świę­te­go zamy­ka­ją nas przede wszyst­kim grze­chy prze­ciw­ko Nie­mu.

Grze­chy prze­ciw Ducho­wi Świę­te­mu:

1) — grze­szyć licząc zuchwa­le na miło­sier­dzie Boże,

2) — roz­pa­czać albo wąt­pić w miło­sier­dzie Boże,

3) — sprze­ci­wiać się uzna­nej praw­dzie chrze­ści­jań­skiej,

4) — zazdro­ścić bliź­nie­mu łaski Bożej,

5) — mieć zatwar­dzia­łe ser­ce wobec zba­wien­nych napo­mnień,

6) — roz­myśl­nie trwać w bez­tro­sce, odrzu­ca­jąc poku­tę.

Jeśli jesteś zamknię­ty na Ducha Świę­te­go, rów­nież NIEBO zamknię­te jest przed tobą. Jeśli zamkniesz się na Ducha Praw­dy, two­je życie posza­rze­je, a od sza­ro­ści do ciem­no­ści jest bar­dzo bli­sko.

Aby pozwo­lić pro­wa­dzić się Ducho­wi Świę­te­mu, trze­ba Go poznać i zaprzy­jaź­nić się z Nim. Musisz tak­że dobrze znać sie­bie: swój cha­rak­ter, talen­ty, dary, sła­bo­ści, swój spo­sób radze­nia sobie w róż­nych sytu­acjach i musisz przy tym zoba­czyć, jak Duch Świę­ty uzu­peł­nia cie­bie. On zawsze będzie w tym miej­scu, gdzie koń­czą się two­je moż­li­wo­ści.

Przy­jaźń z Duchem Świę­tym zaczy­na się od trud­ne­go nawra­ca­nia się do Nie­go i odry­wa­nia się od wszyst­kich przy­wią­zań.

Cza­sa­mi Jego pro­wa­dze­nie pole­ga na cichej inspi­ra­cji do cze­goś dobre­go lub roz­bu­dze­niu pra­gnień do pod­ję­cia jakie­goś ryzy­ka, ale nie bra­wu­ry. Bywa też, że daje jasność i pew­ność w podej­mo­wa­niu decy­zji, popy­cha odwa­gą do mie­rze­nia się z wyzwa­nia­mi, o któ­rych sam, do tej pory nigdy, byś nie pomy­ślał. Lubi też pod­su­wać swo­je myśli pod­czas modli­twy, pro­po­no­wać jakąś kon­kret­ną jej for­mę lub suge­ro­wać frag­ment z Pisma świę­te­go.

Czę­sto nie rozu­miesz dzia­łań Ducha Świę­te­go, ale też coraz czę­ściej prze­ko­nu­jesz się, że rozu­mieć nie musisz, byle­byś tyl­ko odpo­wia­dał na Jego natchnie­nia i róż­ne zna­ki. Przy­jaźń z Duchem Świę­tym jest peł­ną cudów przy­go­dą, któ­rej moż­na dać się porwać. Duch Przy­ja­ciel pro­wa­dząc, upo­dab­nia nas do Chry­stu­sa. Wszyst­ko, co dzie­je się z Woli Boga jest ponad­cza­so­we.

Duch Świę­ty razem Anio­łem­Stró­żem pro­wa­dząc nas, ostrze­ga­ją i chro­nią nas przed reali­za­cją złych pokus.

Proś swo­ich patro­nów, aby pomo­gli ci otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go, aby nauczy­li cię iść przez życie w zjed­no­cze­niu z Nim i pod Jego prze­wod­nic­twem.

Jeże­li Duch Świę­ty będzie cię pro­wa­dził, to nauczy cię roz­róż­niać prze­ba­cza­nie i pobła­ża­nie, odróż­niać radość i dobry humor od wesoł­ko­wa­to­ści, odwa­gę od bra­wu­ry, poko­rę od kom­plek­sów i bez­rad­no­ści, wol­ność od swa­wo­li. Jeśli dasz Ducho­wi Świę­te­mu popro­wa­dzić się, nie będziesz błą­dził i zacho­wasz pogo­dę ducha. Dobry humor czło­wie­ka świad­czy o tym, że jest z nim Duch Świę­ty i napeł­nia go rado­ścią.

Dopó­ki nie otwo­rzysz się na Ducha Świę­te­go, będziesz miał pro­blem z wia­rą, nadzie­ją i miło­ścią. Nie będziesz mógł i umiał wyrzu­cić bel­ki ze swe­go oka; nie będziesz też chciał, aby Duch świę­ty cię pro­wa­dził. Będziesz nato­miast roz­wi­jał wokół sie­bie aurę nie­omyl­no­ści i wiel­kiej mocy. To tyl­ko kwe­stia cza­su, kie­dy zde­rzysz się ze ścia­ną życia.

Na ile two­je pasje życio­we są prze­peł­nio­ne Bogiem, na tyle Duch Świę­ty ma w tym udział i na tyle dałeś Mu popro­wa­dzić się.

Umoc­nio­ny Krwią Chry­stu­sa i napeł­nio­ny Duchem Świę­tym idź przez życie, czy­niąc wszyst­ko w imię Boga. Jeśli nie otwo­rzysz się na Ducha Świę­te­go, wte­dy z obo­jęt­no­ścią, a nawet z nie­cier­pli­wo­ścią, czy też zło­ścią, będziesz omi­jał ludzi potrze­bu­ją­cych two­jej pomo­cy. Nie dość, że sam nie domy­ślisz się, aby im pomóc, to nawet gdy o tę pomoc popro­szą, fakt ten będzie cię iry­to­wał.

Chcąc otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go, sta­raj się czę­sto śpie­wać. Nie zawsze muszą to być poboż­ne pie­śni; rów­nież mogą być świec­kie, rado­sne pio­sen­ki, jeśli nie zawie­ra­ją gor­szą­cych i nie­sto­sow­nych tre­ści. Radość i dobry humor są ozna­ką, że dałeś się porwać Ducho­wi Świę­te­mu.

Jeśli dasz się popro­wa­dzić Ducho­wi Świę­te­mu, inni przez cie­bie znaj­dą dro­gę do Boga. Duch Świę­ty jest nam dany, aby nas popro­wa­dził na osta­tecz­ne cza­sy.

Dopó­ki nie umrze w tobie sta­ry czło­wiek, czy­li dopó­ki nie zaczniesz pra­co­wać nad swo­imi zły­mi przy­zwy­cza­je­nia­mi, wada­mi i uza­leż­nie­nia­mi, dopó­ty będziesz miał pro­ble­my z praw­dzi­wym otwar­ciem się na Ducha Świę­te­go, będziesz miał poku­sy lub zapę­dy, abyś to ty mógł pro­wa­dzić Ducha Świę­te­go według wła­snych pomy­słów.

Tyl­ko wte­dy, kie­dy otwo­rzysz się na Ducha Świę­te­go i dasz Mu się popro­wa­dzić, sta­niesz się naśla­dow­cą Chry­stu­sa i Jego apo­sto­łem. Samo prze­czy­ta­nie tema­tu for­ma­cyj­ne­go nie­wie­le pomo­że. Trze­ba w prak­ty­ce zasto­so­wać zawar­te w nim pro­po­zy­cje otwie­ra­nia się na Ducha Świę­te­go. Ina­czej sku­tek będzie taki, jak­byś będąc cho­rym, chciał wyle­czyć się przez samo czy­ta­nie recep­ty, a prze­cież koniecz­nie trze­ba zasto­so­wać leki.

Żeby otwo­rzyć się na Ducha Świę­te­go, nale­ży Go uwiel­biać, dzię­ko­wać Mu, prze­pra­szać i pro­sić Go. Czy robisz to? Jeśli tak, podziel się z inny­mi: kie­dy, w jaki spo­sób i jak czę­sto to czy­nisz oraz jakie są tego skut­ki /owoce?

Otwórz się na Ducha Świę­te­go i daj Mu się popro­wa­dzić, a będziesz szczę­śli­wy!

Tere­sa Świ­der­ska WKC