OJCZE PRZEDWIECZNY.

Ty znasz mnie lepiej niż kto­kol­wiek na tym świe­cie, lepiej niż ja sam sie­bie. Ty widzisz moje wady, grze­chy i zra­nie­nia, ale tak­że całe moje pięk­no: moje zale­ty, talen­ty i pra­gnie­nie miło­ści. Krew Two­je­go Syna spły­nę­ła z krzy­ża na mnie takie­go, jakim jestem teraz. Twój Duch miesz­ka we mnie teraz. Moje grze­chy, sła­bo­ści i strach nie są prze­szko­dą dla Two­jej Miło­ści. Możesz i chcesz dzia­łać we mnie tam, gdzie zupeł­nie bym się Cie­bie nie spo­dzie­wał, gdzie wsty­dził­bym się Cie­bie wpu­ścić. Ty widzisz poten­cjał w moich sła­bo­ściach. Dla­te­go, cho­ciaż ogar­nia mnie lęk, otwie­ram swo­je ser­ce na oścież i pro­szę Cię – wejdź! Roz­gość się we mnie! I dzia­łaj we mnie i prze­ze mnie!

OFIARUJEMY CI NAJDROŻSZĄ KREW JEZUSA CHRYSTUSA.

Jestem waż­ną czę­ścią Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa. Ode mnie, od mojej rela­cji z Tobą, od mojej małost­ko­wo­ści bądź wiel­ko­dusz­no­ści zale­ży, jak ta Wspól­no­ta będzie wyglą­da­ła jutro. Dla­te­go, we Krwi Syna Two­je­go zanu­rzam moje pla­ny, marze­nia i ocze­ki­wa­nia, wszyst­ko to, na co liczę i cze­go bym chciał, zanu­rzam wszyst­kich, któ­rzy mnie zra­ni­li i wszyst­ko, co mnie boli. Chcę oddać Ci to, co naj­cen­niej­sze – moją wolę. Pra­gnę, abyś Ty Ojcze, dzia­łał we mnie i prze­ze mnie! Niech się speł­ni Two­ja wola!

NIECH ONA ZGŁADZI NASZE GRZECHY

Wszy­scy, jako Wspól­no­ta jeste­śmy grzesz­ni­ka­mi. Każ­dy ma swo­je ocze­ki­wa­nia i pra­gnie­nia. Wszyst­ko to jest czę­sto nazna­czo­ne naszym grze­chem i zbyt sła­bą rela­cją z Tobą. Chcie­li­by­śmy sami decy­do­wać, albo zosta­wić decy­do­wa­nie Tobie. Mało jest w nas chę­ci współ­pra­cy z Two­ją łaską bo to zada­nie trud­niej­sze do wyko­na­nia i o wie­le bar­dziej ryzy­kow­ne. Ale pro­si­my Cię Ojcze – napeł­nij nasze ser­ca ufno­ścią i odwa­gą, aby­śmy chcie­li decy­do­wać razem z Tobą i brać za sie­bie nawza­jem odpo­wie­dzial­ność! Duchu Świę­ty – Dzia­łaj w nas i przez nas!

OBDARZY NASZYCH ZMARŁYCH ZBAWIENIEM

Przed nami, wie­lu naszych Bra­ci i Sióstr szło dro­gą Krwi Chry­stu­sa. Wie­lu z nich uświę­ci­ło się na tej dro­dze i są już zapew­ne z Tobą, w nie­bie. Wspo­mi­na­my ich życie i przy­zy­wa­my ich orę­dow­nic­twa. Pro­si­my o modli­twę nasze­go zało­ży­cie­la św. Kaspra i św. Marię. Jest też wie­lu, któ­rzy jesz­cze potrze­bu­ją oczysz­cze­nia by móc obco­wać z Tobą. Pro­si­my by ich dusze zjed­no­czy­ły się z Tobą. Jeże­li może­cie pomóc nam przez więk­szą niż nasza tu na zie­mi, bli­skość z Bogiem, pro­si­my was o to. Pomóż­cie nam wytrwać w tym cha­ry­zma­cie, któ­ry wy tak umi­ło­wa­li­ście i swo­imi sta­ra­nia­mi pie­lę­gno­wa­li­ście.

I ZACHOWA TWÓJ KOŚCIÓŁ W MIŁOŚCI I JEDNOŚCI.

Panie nasz. Wady i sła­bo­ści każ­de­go z nas wpły­wa­ją na cały Kościół i na naszą Wspól­no­tę. Nie pozwól, aby zło w nas zwy­cię­ży­ło. Wydo­bądź z nas to, co naj­lep­sze i umoc­nij to swo­ją łaską. Niech nasze ser­ca odda­ne będą tyl­ko Tobie. A przez to odda­nie zjed­nocz nas tak, aby­śmy sta­no­wi­li jed­no cia­ło i jed­ną duszę! Zamknij nasze oczy na sła­bo­ści naszych bra­ci i pomóż nam dostrze­gać w nich dobro. Pomóż nam oka­zy­wać miło­sier­dzie i niech ono odtąd sta­nie się jedy­ną odpo­wie­dzią na zło, któ­re­go doświad­cza­my od innych i w samych sobie.

 AMEN.

Niech tak się sta­nie, Ojcze! Niech Jezus Chry­stus sta­nie na pierw­szym miej­scu w naszym życiu oso­bi­stym i wspól­no­to­wym! Niech Duch Świę­ty wypeł­ni nasze ser­ca i popchnie nas do odważ­ne­go, peł­ne­go pasji, życia Ewan­ge­lią!

BŁOGOSŁAWIONA KREW JEZUSOWA!

NA WIEKI BŁOGOSŁAWIONA!