Sku­pie­nie w Zie­lo­nej Górze – Jędrzy­cho­wie w para­fii MB Nie­usta­ją­cej Pomo­cy

Sobo­ta-nie­dzie­la  7–8 listo­pad 2015
            Tak się zło­ży­ło, że mie­li­śmy szczę­ście zor­ga­ni­zo­wać dzień sku­pie­nia w ramach nasze­go die­ce­zjal­ne­go, comie­sięcz­ne­go spo­tka­nia. Przy­je­chał do nas ksiądz Daniel Misjo­narz Krwi Chry­stu­sa, a przy­je­cha­ło do nas 32 oso­by z Zie­lo­nej Góry i oko­lic: Ochli, Czer­wień­ska, Mało­mic, Szpro­ta­wy, Sule­cho­wa.
            W sobo­tę, od rana roz­po­czę­li­śmy dzień od Eucha­ry­stii, któ­rą poprze­dzi­ła jutrz­nia. Nasze współ­sio­stry obję­ły obsłu­gę litur­gii: Cze­sia ze Szpro­ta­wy czy­ta­ła pierw­sze czy­ta­nie, Gra­żyn­ka zaśpie­wa­ła psalm, a Jola modli­twę powszech­ną, w któ­rej dołą­cza­li­śmy tak­że swo­je inten­cje, a ks. Daniel CPPS wygło­sił homi­lię, wpro­wa­dza­ją­cą nas w temat dnia.
Eucha­ry­stia, ks. Daniel Mokwa CPPS
Po Eucha­ry­stii wspól­ne spo­tka­nie z kon­fe­ren­cją (I)
Ks. Daniel Mokwa CPPS z ani­ma­tor­ka­mi
Po krót­kim śnia­da­niu z kawą i her­ba­tą słu­cha­li­śmy pierw­szej kon­fe­ren­cji. Przy­po­mnie­nie, że tema­tem pra­cy rocz­nej 2015/2016 jest: Roze­zna­wa­nie i peł­nie­nie Woli Bożej. Tema­tem tego spo­tka­nia było nato­miast: Roze­zna­wa­nie i peł­nie­nie Woli Bożej na przy­kła­dzie św. Kaspra del Bufa­lo. Przy­to­czo­ne przy­kła­dy z życia św. Kaspra wpro­wa­dzi­ło nas w reflek­sję, jak to w życiu każ­de­go i każ­dej z nas bywa… Na szcze­gól­ną uwa­gę zasłu­gu­je zwró­co­na uwa­ga pro­wa­dzą­ce­go kon­fe­ren­cję, że może nie zawsze trze­ba szu­kać reali­zo­wa­nia poszu­ki­wań apo­stol­stwa w nie­zwy­kłych i zewnętrz­nych oko­licz­no­ściach, ale może nale­ża­ło­by wśród swo­ich lub w naj­bliż­szym oto­cze­niu. Bar­dzo nas to, jak póź­niej oka­za­ło się w roz­mo­wach, poru­szy­ło i spo­wo­do­wa­ło nasze poszu­ki­wa­nia w tym kie­run­ku.
DSCN0635
 Przed­sta­wie­nie się grup z poszcze­gól­nych para­fii die­ce­zji zie­lo­no­gór­sko-gorzow­skiej
Pre­zen­ta­cja grup w para­fiach

Ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu i czas na Sakra­ment Poku­ty

 W pla­no­wa­nej w prze­rwie po tej czę­ści kon­fe­ren­cji odby­ło się spo­tka­nie w gru­pach na roz­wa­ża­niu Sło­wa Boże­go, następ­nie Ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu. Roz­po­czę­li­śmy odmó­wie­niem różań­ca, a potem modli­twą w ciszy i korzy­sta­niem z sakra­men­tu pojed­na­nia.

DSCN0677

Z kościo­ła uda­li­śmy się na wspól­ny obiad, cia­sto, kawę, her­ba­tę. Roz­ma­wia­li­śmy i cie­szy­li­śmy się tym dniem i spo­tka­niem oraz obec­no­ścią nasze­go die­ce­zjal­ne­go opie­ku­na ks. Mariu­sza Sza­fry­ka.
DSCN0685
 Kon­fe­ren­cja II i prze­rwa, następ­nie kawa, her­ba­ta i cia­sto 
oraz wymia­na doświad­czeń i godzi­na pytań
W dru­giej czę­ści kon­fe­ren­cji zatrzy­ma­li­śmy się nad tą myślą zawar­tą w prze­bie­gu bio­gra­fii św. Kaspra, któ­rą uwy­pu­klił ks. Daniel, że w prze­ciw­no­ściach i trud­nych pro­ble­mach św. Kasper szu­kał i widział Wolę Bożą i w tym duchu mobi­li­zo­wał swo­je siły, prze­ła­my­wał cho­ro­by, sła­bo­ści, i to co było obcią­ża­ją­ce czy przy­kre. Waż­nym jest, aby czer­pać siły i pomy­sły z miło­ści Pana Jezu­sa i mieć jak św. Kasper świa­do­mość, że Jezus jest Ofia­rą dla mnie a ja mam być ofia­rą tej Jego Miło­ści. A przy­naj­mniej nale­ża­ło­by wra­cać wciąż do wdzięcz­no­ści za to, że Pan Jezus za mnie oddał swo­je życie…Takim cyta­tem z myśli św. Kaspra zakoń­czył nasz pro­wa­dzą­cy: „ Żyj­my zjed­no­cze­nie z Jego Naj­święt­szą Wolą, któ­ra jest naszą osto­ją we wszyst­kich zda­rze­niach”.
DSCN0696 Zakoń­cze­nie — roz­mo­wy .
Jak widzę roze­zna­nie Woli Bożej na przy­kła­dzie św. Kaspra del Bufa­lo?

Kil­ka reflek­sji od uczest­ni­ków sku­pie­nia:

         Roze­zna­wa­nie woli Bożej i przy­ję­cie jej w posłu­szeń­stwie jest dla mnie zawsze bar­dzo trud­ne. Podzi­wiam św. Kaspra, dane mu było żyć w bar­dzo trud­nych cza­sach. Jaka wiel­ka musia­ła być jego wia­ra wśród ogrom­nych prze­ciw­no­ści. A mi tak trud­no pogo­dzić się z drob­ny­mi prze­ciw­no­ścia­mi.Przy­kład św. Kaspra będzie mnie mobi­li­zo­wał do przyj­mo­wa­nie woli Bożej w posłu­szeń­stwie.

Elż­bie­ta
          Dzię­ki temu tema­to­wi coraz bar­dziej podo­ba mi się  św. Kasper  i nie­daw­no o nim czy­ta­łam, a ks. Daniel jak­by uzu­peł­nił i utrwa­lił, co już wie­dzia­łam. Św. Kasper sta­je się dla mnie coraz bliż­szy, jest wiel­kim przy­kła­dem peł­nie­nia woli Bożej.

Bar­dzo zapa­dło mi świa­dec­two Iwon­ki, któ­ra szcze­gól­nie prze­ży­wa Ewan­ge­lię. Podo­ba­ło mi się rów­nież świa­dec­two Mał­go­si i Basi, co też mia­łam ocho­tę dodać świa­dec­two, ale jakoś zabra­kło mi odwa­gi.                                                                                                                                                                                      Sabi­na

         Sku­pie­nie było krót­kie, ale zawsze coś zosta­ło. W roz­wa­ża­niu o św. Kasprze dotar­ło do mnie, że nie trze­ba się­gać dale­ko, ale roz­glą­dać się woko­ło, czy ktoś nie potrze­bu­je pomo­cy. Musi­my już w naszej gru­pie sza­no­wać się i wspie­rać się.                                                                                                                                                      Gra­ży­na             

         Na sku­pie­niu, słu­cha­jąc roz­wa­żań ks. Danie­la o św. Kasprze dotar­ło do mnie, jak ja mam roz­wa­żać i godzić się z wolą Bożą, co jest w moim życiu naj­waż­niej­sze. Mam w rze­czach małych i wiel­kich być wier­na i być posłusz­na woli Bożej w każ­dym dniu wybie­rać Boga. Żyć Sło­wem Życia.

 Jola
         Św. Kasper żył wolą Bożą — nasłu­chi­wał, roz­wa­żał, co jest wolą Bożą. Kie­dy w życiu św. Kaspra poja­wia­ły się prze­szko­dy w jego dzie­łach, czy też na misjach zawsze umiał wsłu­chać się i roze­znać co jest wolą Bożą. Był czło­wie­kiem scho­ro­wa­nym, wraż­li­wym, dokład­nym. Wyko­ny­wał pra­cę swo­ją dokład­nie; tak aby Bogu podo­ba­ło się. Nie narze­kał. Był czło­wie­kiem pra­wym. Inspi­ra­cje do modli­twy i peł­nie­nia woli Bożej brał z wize­run­ku Jezu­sa umę­czo­ne­go, krwią zbro­czo­ne­go i z całe­go ser­ca kochał Jezu­sa.                                                                                                                                                                                                   Janecz­ka  

       Św. Kasper od stro­ny ludz­kiej był bar­dzo cho­ro­wi­ty, musiał poko­ny­wać cho­ro­bę, aby nie zanie­dbać misji,  aby wypeł­nić wolę Bożą. On któ­ry wygło­sił tysią­ce kon­fe­ren­cji miał  ogrom­ną tre­mę. Bał się podró­ży (a nie była taka pro­sta, jak w obec­nych czasach)i musiał, to wszyst­ko poko­ny­wać. Każ­de zada­nie wyko­ny­wał bar­dzo sta­ran­nie i dokład­nie. Nie­ustan­nie wsłu­chi­wał się w Pana Boga i Jego natchnie­nia. Słu­cha­nie Kościo­ła i wier­ność Kościo­ło­wi było dla nie­go rów­nież peł­nie­niem woli Bożej nawet za cenę wygna­nia, uwię­zie­nia i rezy­gna­cji waż­nych pla­nów cho­ciaż­by rezy­gna­cji ze Zgro­ma­dze­nia Misjo­na­rzy Krwi Chry­stu­sa, gdy­by była taka wola Papie­ża, czy przy­ję­cie sta­no­wi­ska nie w jego cha­ry­zma­cie. Musiał zma­gać się z róż­ny­mi prze­ciw­no­ścia­mi, a siłę w tych prze­ciw­no­ściach czer­pał z Krwi Chry­stu­sa.    Św. Kasper mówił że: zgo­da z wolą Bożą nie wyklu­cza bólu.                                                                                                                                Basia 

Wspól­ne zdję­cie z naszy­mi kapła­na­mi: ks. Mariu­szem i ks. Danie­lem

skupienie grupa
Gru­pa Wspól­no­ty Krwi Chry­stu­sa

NIEDZIELA – 08.11.2015

10 30 – Eucha­ry­stia i Zakoń­cze­nie dni sku­pie­nia i roze­sła­nie

W nie­dzie­lę, po Mszy św. Spo­tka­li­śmy się na słod­kim poczę­stun­ku, wró­ci­li­śmy do myśli apo­sto­ło­wa­nia wśród naj­bliż­szych z naszych wspól­not; oma­wia­li­śmy wyjazd na czu­wa­nie na Jasną Górę, poru­szy­li­śmy kwe­stię ewen­tu­al­ne­go  sku­pie­nia u nas na wio­snę.

Trze­ba przy­znać, to o czym zawsze przy takich wyda­rze­niach mówi­my,  że sta­no­wią takie dni wiel­ką pomoc zarów­no jak w spra­wach wewnętrz­nych, ducho­wych ale tak­że wzmac­nia­ją w nas wię­zi mię­dzy sobą.

Jeste­śmy wdzięcz­ni księ­dzu Danie­lo­wi za przy­jazd, za pro­wa­dze­nie i za taką ser­decz­ną, pro­stą i deli­kat­ną choć sta­now­czą posta­wę, jaką pre­zen­to­wał.

Nie może­my pomi­nąć wdzięcz­no­ścią ks. Pro­bosz­czo­wi Krzysz­to­fo­wi, za jak zwy­kle ser­decz­ne przy­ję­cie i udo­stęp­nie­nie nam miej­sca w para­fii. Dostrze­ga­my też wiel­ką ofiar­ność naszych współ­sióstr z Jędrzy­cho­wa, któ­re bar­dzo się napra­co­wa­ły w przy­go­to­wa­niach i prze­pro­wa­dze­niu tych dni i byli­śmy pod uro­kiem ich ser­decz­no­ści i otwar­cia na wszel­kie sytu­acje. Nie pomi­ja­jąc obec­ną Wspól­no­tę, gdzie każ­dy z wiel­ką gor­li­wo­ścią wło­żył swój wkład, aby nicze­go nie zbra­kło na sto­le.

Bło­go­sła­wio­na Krew Jezu­so­wa!

rela­cja ze sku­pie­nia: Ula Piłat

DSCN0703a
Pro­boszcz — ks. Krzysz­tof Skocz­kow­ski, Misjo­narz — ks. Daniel Mokwa

Dzię­ku­je­my ks. Danie­lo­wi za pięk­ny czas dni sku­pie­nia, za nasze nawró­ce­nia
Pro­bosz­czo­wi ks. Krzysz­to­fo­wi Sko­kow­skie­mu za otwar­tość, życz­li­wość i wspa­nia­łe warun­ki,
Panu Bogu niech będą dzię­ki za wszyst­ko, za wszel­ką tro­skę.

wię­cej  zdjęć na stro­nie: wkczielonagora.blogspot.com